Wesoło być Franciszkiem

Wesoły staruszek zasiadł na tronie papieskim i stara się rozweselić to zmurszałe, i zachmurzone towarzystwo watykańskie. Robi to na oczach zachwyconych wiernych. Jednak klerowi nie jest do śmiechu. Ten misiowaty gościu jest zagrożeniem dla instytucji; jej dogmatów i wypracowanych przez wieki tradycji.
W Polsce dodatkowo dla władzy, jaką posiadają nad wiernymi i rządzącymi. Zastanawiające, ile jest w tym aktorstwa, a ile rzeczywistej chęci wprowadzenia swoich wypowiedzi w czyn. Niemal wszyscy słyszeli jego słowa o posłudze kapłańskiej biednym i o tym jak sam preferuje ubóstwo. Natomiast nikt nie słyszał, aby papież Franciszek nakazał cokolwiek sprzedać z bogactw swego kościoła i rozdać to biednym. Innym razem mówi: „Drogą do Boga jest tylko Jezus,” ale nie nakazuje usunąć z niej Jego matki. Rozmnożonej jak proszki do prania, a każda na inne grzechy. To samo ze setkami świętych uczynionych z ludzi, których sam już też ustanawiał.
Oprócz decyzji w sprawie banku watykańskiego. Cywilizującej jego mafijną działalność, nie uczynił nic, co by mogło narazić na szwank dochody kościelne. Pewnie i z bankiem nic by nie zrobił, gdyby nie interwencja władz włoskich.
„Pan chce by księża byli pasterzami, a nie fryzjerami….Także we wspólnotach chrześcijańskich są karierowicze. Udają, że wchodzą do niej, ale to złodzieje i zbóje okradają Jezusa z chwały – chcą zysku tylko dla siebie samych”.  Tyle że kościół rzymski nie jest wspólnotą wiernych. To zhierarchizowana wspólnota kleru, mająca za główne zadanie strzyżenie właśnie i to nie przebierając w środkach. Potem zaś podział runa, aż do ostatniego ogniwa – papieża Franciszka. Wierni nie mają tu nic do gadania, co kler złapie w swoje ręce jest własnością papieża.
„Otrzymaliście w tej chwili straszliwą władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim nad samym Bogiem…Będziecie mu rozkazywać, gdy na wasze słowa, zstępować będzie na ołtarze… Kto ku wam patrzy, widzi w was Boga”. I to jest cała prawda o kościele papieskim i posłannictwie kleru, a wypowiedział ją Stefan Wyszyński do wyświęcanych kapłanów.
Więc skończ pan swoje żarciki Franciszku,  otumaniania wiernych i mediów dla odwrócenia uwagi od  zła jakie dzieje się w całym twoim kościele. „Jeżeli chrześcijanin nie jest rewolucjonistą, w tych czasach nie jest chrześcijaninem”. Zdumiewające słowa; co ma oznaczać rewolucja w chrześcijaństwie rzymskim, może by tak papież zaczął od siebie, ale tę prawdziwą, a nie mydlenie oczu wiernym. „I ojcem swoim nie nazywajcie nikogo na ziemi, bo jeden tylko jest Ojciec wasz, który jest w niebiesiech”. 23. 9-10 Ew Mt. To mówi Jezus Chrystus, a co na te słowa rewolucjonista Ojciec Święty Franciszek? Rezygnuje z gadżetów, pałacu, samochodu, ale z grzechu przeciw Bogu nie rezygnuje. Przymila się do wiernych, a z nakazu Boga kpi.
Być może, że to tylko kwestia czasu? Skoro zapowiada rewolucję, a rewolucja to zburzenie starego porządku i na jego gruzach zbudowanie nowego. Wówczas co niektórzy mieli by rację twierdząc, że Franciszka wybrano, aby zlikwidował kościół katolicki. Przecież nastał czas Pocieszyciela, za którego wierni z nakazu Chrystusa mają wyjść z tego kościoła i odpłacić mu tym wszystkim co im uczynił.
„Wyjdźcie z niej, ludu mój, abyście nie stali się uczestnikami jej grzechów i nie byli dotknięci plagami, które na nią spadną. Grzechy jej piętrzą się aż po samo niebo, a Bóg wspominał na jej nieprawości. Odpłaćcie jej, wet za wet, za to co uczyniła; oddajcie jej w dwójnasób, według jej uczynków! Puchar, z którego pić dawała, napełnijcie dla niej winem o podwójnej mocy! Zadajcie jej tyle męczarni i żałości, ile się wyniosła i żyła w rozkoszach. W sercu swym powiada: Na tronie zasiadam jako królowa i nie doznam nigdy żałości. Dlatego spadną na nią plagi, w jednym dniu śmierć, smutek, głód; i w ogniu będzie spalona. Bo mocny jest Pan Bóg, który ją sądzi”. 18. 4-8 Ap Jana. Benedykt XVI wystraszył się tego czasu i ustąpił. Franciszek zaś robi wszystko, aby wierni nie usłuchali tego nakazu Bożego i energicznie wziął się do wybielania swojej firmy. Mając nadzieję, że przechytrzy Boga, przecież dwa tysiące lat się udawało. „Pamiętajcie, że Słowo Boże nie jest waszą własnością, że to Kościół jest jego strażnikiem”.  Więc po co to nawoływanie do rewolucji, przecież powiedziane jest: „Kto wziął kąpiel, ten potrzebuje tylko nogi sobie umyć i cały będzie czysty”. 13. 10 Ew Jana. Po co zatem cała ta szopka proszę Franciszka. Spadkobierca i strażnik nauk Jezusa Chrystusa jest chyba czysty, więc wystarczy tylko umyć nogi?!
Jednak z tą czystością kościoła papieskiego jest coś nie tak, skoro Bóg wyznaczył mu taki los i to z rąk wiernych. Duchowieństwo kościoła papieskiego niewiele ma wspólnego z Ewangelią. Raczej jest to klasa rzemieślników przerabiających owe Ewangelie na towary handlowe. Potem zaś sprzedawane w ich supermarketach (świątyniach) po lichwiarskich cenach.
„Czytajcie i medytujcie stale nad Słowem Bożym, by wierzyć w to co przeczytaliście, nauczać tego co czerpiecie z wiary, żyć tak jak nauczacie….Miejcie odwagę iść pod prąd.” Franciszku przecież to twoje słowa! I tu się z tobą zgadzam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s