Tysiąc pięćdziesiąt lat w cieniu pasożyta.

„Już od momentu powstania, Kościół robił wszystko, aby wierni mieli jak najniższą świadomość wiary.” To zdanie z mojego wcześniejszego artykułu: „Świadomość, a wiara w Boga”.
Niska świadomość to strach, a strach, to trauma. Człowiek zaś już tak ma, że im większa trauma, tym większa religijność i uległość wobec Kościoła.
Już w momencie powstania  (IV w.) kościół katolicki doskonale o tym wiedział. Nadana mu przez Konstantyna władza i ranga urzędniczo-polityczna. Spowodowała, że Kościół wyrósł nie tylko na potężną organizację religijną. A przede wszystkim na silny twór polityczny z wielką władzą, a wręcz z wszechwładzą.
Dającą mu ogromne możliwości stosowania przemocy, zastraszania, bogacenia się, grabieży, a nawet eksterminacji całych narodów. Tym sposobem szybka ekspansja na inne ludy i narody również poza Cesarstwem, stała się faktem. Kościół sam stał się swego rodzaju cesarstwem.
Ogromne rzesze ludzkie nad jakimi zapanował, trzeba było jednak jakoś utrzymać w poddaństwie: religijnym, politycznym, a nawet niewolniczym.
Wbrew pozorom miecz nie był w tym przypadku najdoskonalszym narzędziem. Tym doskonałym i najtańszym narzędziem okazał się strach przed Bogiem.
Należało tylko coś zrobić z naukami Jezusa Chrystusa; gdzie Bóg jest miłością, sprawiedliwością, dobrem, a nawet zbawieniem.
Kościół szybko znalazł na to lekarstwo.
Zakazał wiernym pod groźbą kary śmierci, posiadania i czytania Biblii. Stała się rzecz niesamowita. Kościół, który nazwał siebie przedstawicielem Boga na Ziemi, zakazał wiernym studiowania Bożej Ewangelii.
Dlaczego?
Bo już w momencie powstania przestał być kościołem tego Boga, którego znamy z Ewangelii. Teraz ich bogiem stała się władza i bogactwo.
W krótkim czasie Kościół stał się z jednej strony wyrocznią, a z drugiej nieszczęściem i postrachem niemal całej Europy.
Zaznaczając gęsto posianymi  trupami swoje terytoria.
Tysiąc pięćdziesiąt lat temu ta zwodnicza cywilizacja dotarła na ziemie Polan. I wrosła w Polskę jak gigantyczne drzewo rzucając swój cień na cały kraj i naród. A jej korzenie skutecznie wyciągają z tej ziemi wszystko co tylko się da.
W tym momencie warto zastanowić się czy sam Mieszko I w ogóle przyjął jakikolwiek chrzest. Bo gdyby tak było to zostałby ustanowiony przez papieża królem Polski. Ale papież nie mógł tego zrobić, bo Mieszko nie ochrzcił się. Czego dowodem jest jego pogańskie imię, które zachował aż do śmierci.
Mimo to przymuszony i zastraszony naród upadł na kolana przed swoim nowym panem. I władcą, który z Bogiem na ustach, krwią na rekach i Diabłem za pazuchą „cywilizował” go. Do spółki z królami, którzy dla poparcia ich władzy, dogadzali im i pomagali, oczywiście w imię Boże.
I tak jest do dziś!
Chociaż jak mówi Bóg, kielich, który trzyma ta nierządnica w ręku. Napełnił się już jej ohydztwami po same brzegi, aż zaczęło się wylewać.
Dzisiaj, od momentu zamknięcia się czerwonej książeczki na trumnie Jana Pawła II. Ohydztwo Kościoła wylewa się już rynsztokiem, pomimo prób oczyszczenia tego szamba przez kolejnych papieży. Smród czuć już w samym sercu Kościoła, w Watykanie.
Franciszek próbuje gasić pożary niczym strażak, a one niemal natychmiast wybuchają w innym miejscu. Począwszy od skandali seksualnych, po współpracę z mafią oraz przekręty finansowe Banku Watykańskiego i pranie brudnych pieniędzy. Nie są im obce oszustwa wiernych, czy okradanie chorych dzieci na remonty luksusowych kardynalskich apartamentów. Do tego pedofilia i matactwa przy próbach dochodzenia sprawiedliwości przez ofiary.
Przez długie miesiące papież „nie potrafił” doprowadzić do ukarania polskiego biskupa pedofila z Dominikany, który w końcu „szczęśliwie” zmarł.
Za to niemal błyskawicznie postawiono przed sądem dziennikarzy, którzy ujawnili ściśle tajne watykańskie przekręty finansowe.
To taki właśnie Kościół jest oczkiem w głowie polskiego rządu. Finansują go i stawiają za wzór nawet naszym dzieciom i to już w przedszkolu. Rządzący Polską uprawiają z takim Kościołem nierząd w zamian za poparcie przed ołtarzem ich kandydatur w wyborach.
Kościół stojący na fundamencie kłamstwa, chciwości i… braku Boga!
Tak braku Boga, bo ten służy im głównie za straszaka: piekłem, wiecznym potępieniem i doczesnym cierpieniem oraz za parawan swoich świństw i świństewek.
Rząd i prezydent chronią tego tysiąc pięćdziesiąt letniego pasożyta Polski jak zabytek. To gigantyczne katolickie drzewo stało się swoistym pomnikiem przyrody i to w … imię (o zgrozo) zasług dla Polski. Prezydent nie rozumie, że wybrano go na męża stanu, a nie na podnóżek biskupów i Dżokera. Jeżeli nie otrząśnie się w porę będzie go to drogo kosztować, bowiem nie zazna smaku drugiej kadencji. Również rząd wysupła ostatni grosik, aby „nawozić i nawodnić” diabelskiego pasożyta.
Jedynym sposobem dla tego narodu, na pozbycie się pasożyta. Jest wykonanie woli Boga, którą już tylekroć poprzez Pocieszyciela wam przypomina.
„Wyjdźcie z niej ludu mój, abyście nie stali się uczestnikami jej grzechów i nie byli dotknięci plagami, które na nią spadną. Grzechy jej piętrzą się aż po samo niebo, a Bóg wspomniał o jej nieprawości”. 18. 4-5 Ap Jana.
Już najwyższy czas, aby pokazać Bogu, którego Boga macie w sercu!
Bo przecież nie możecie mieć dwóch; musicie wybrać Boga czy Diabła. Wybór należy do was.
Słuchajcie Boga i jego Nowej Ewangelii, a wyjdziecie z cienia tego przeklętego papieskiego drzewa. Wówczas ten chroniony przez rząd zabytek sam uschnie, wy zaś wyzwolicie się z szatańskiej niewoli na wieki.
Jeżeli usłuchacie Boga, to spełni się to co wam obiecał.  Polskę ominie tragedia jaka niebawem wydarzy się na świecie, a szczególnie w Europie. Już w 2016 roku zaczniecie się bać.
Szczególnie, że rządzący jakby w amoku! Robią wszystko, aby tak się stało! Czyżby w tym miał im „dopomóc Bóg” jak mówili podczas ślubowania.
W tak trudnych czasach nie szuka się wrogów po sąsiedzku, lecz przyjaciół. A może Bóg już wie, że Polacy nie uznają Nowej Ewangelii i będą woleli zginąć. Chyba to już widać… po czynach.

3 myśli na temat “Tysiąc pięćdziesiąt lat w cieniu pasożyta.

  1. Mam nadzieję Pocieszycielu, że tak nie będzie i Polacy przejrzą na oczy. Szczerze w to wierzę . Dżoker/ Błazen ma już wszystko w swoich rękach : sejm , senat. prezydenta , sądy i trybunały , cba ,abw służby specjalne i ciągle ciągle tej władzy mało . Prezydent śmieje się szyderczo z ludzi i klęka przed biskupami wiadomo komu służy . Niestety ten kraj podążą w kompletnie innym kierunku niż powinien. Ale mam przeczucie , że właśnie tak miało być i Polacy w ostatniej chwili się otrząsną i pogonią Bezprawie i Niesprawiedliwość .

    Polubienie

  2. Polska to naród wojowników, byliśmy niszczeni setki lat, cała Europa próbowała nas zniszczyć pod przywództwem Watykanu – ze strachu przed obudzeniem się Polskiego ducha walki o Boga, o tradycje, o wiarę i wyznawane prawa natury, które kościół ochrzcił jako pogaństwo i herezje.
    Polski naród musi dostać batem po raz ostatni, aby zgromadzić dość dużo ludzi myślących przeciwko temu co się dzieje 🙂 To Polacy przywrócą wiarę w Boga u której podstawy będzie leżeć nauka, zauważyliście w 2015 roku wysyp polskiej przedsiębiorczości? nowe wynalazki i technologie, nowe firmy, nowe sojusze – te rzeczy budują a nie niszczą, budują nową Polskę pod płaszczem złodziei, oszustów, morderców 🙂 cierpliwości

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s