Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

Powyższe słowa Jezusa Chrystusa powtarzane i tłumaczone na różne sposoby w dyskusjach: politycznych, religijnych i towarzyskich. Przez ludzi nie tylko wysoce wykształconych teologicznie, ale również wykształconych w innych kierunkach i zwykłych zjadaczy chleba.
Wszyscy zaś są przekonani, że wiedzą co mówią, i że wiedzą najlepiej. Jednak z reguły nie mówią o sobie, lecz o tobie.
Oto fragment Ewangelii Mateusza, w którym Jezus Chrystus mówi te słowa:
„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo tak jak sądzić będziecie, tak was osądzą; i jaką miarą mierzyć będziecie, taką odmierzą wam. Czemuż to widzisz drzazgę w oku brata swego, podczas gdy belki we własnym oku nie spostrzegasz? I jakże możesz mówić do swego brata: Pozwól, żebym wyjął drzazgę z oka twego, podczas gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku! Wyciągnij wpierw belkę z oka swego, a potem dopiero przejrzysz, by móc wyciągnąć drzazgę z oka brata twego.
Nie dawajcie psom tego, co święte; i nie rzucajcie swych pereł przed wieprze, by ich nie podeptały nogami, a potem się nie odwróciły i was nie rozszarpały.
Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kto kołacze, a otworzą wam. Bo każdy kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kto kołacze, temu otworzą. Kto z was poda kamień synowi swemu, gdy ten prosi o chleb? Lub gdy prosi o rybę, czy węża mu poda? Jeżeli zatem wy, choć jesteście źli, potraficie dawać dzieciom swym dobre dary, o ile więcej dóbr da wasz Ojciec niebieski tym, którzy go proszą.
Cokolwiek więc chcecie, aby wam ludzie czynili, czyńcie im także, bo na tym polega Zakon i Prorocy.
Wchodźcie przez ciasną bramę! Szeroka jest brama i przestronna jest droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy nią kroczą. A jakże ciasna jest brama i wąska jest droga, która wiedzie do żywota, i jak mała liczba tych, którzy ją odnajdują!” 7. 1-14 Ew Mt.
„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni”.
Co oznaczają te słowa Jezusa Chrystusa? Czy poprzez nie Bóg przestrzega nas przed sądzeniem: morderców, złodziei, gwałcicieli, zwyrodnialców i wszelkiej maści przestępców?
Otóż nie!
O ile w czasach pobytu Chrystusa na Ziemi słowa te można było brać dosłownie. To dziś wyrwane z całego kontekstu stają się zaprzeczeniem obecnych osiągnięć cywilizacyjnych. I nie oddają rzeczywistego przesłania Jezusa Chrystusa dla nas.
Dzisiaj w świecie cywilizowanym nie sądzi już: pan niewolników, motłoch uliczny np. skazując kogoś na ukamienowanie, nie sądzą już kapłani, ani bogacze, lub rodzina. Chociaż są jeszcze takie miejsca gdzie tak jest.
W obecnej cywilizacji sądzenie zostało upaństwowione, a sądy wydają wyroki w imieniu państwa. Czyli zgodnie z inną wypowiedzią Jezusa Chrystusa:
„Co jest cesarskie, oddajcie cesarzowi, a co Boże, Bogu”. 22. 21 Ew Mt.
Zatem sędzia nie może brać tytułowych słów Jezusa Chrystusa do siebie, bo sądzi z woli „cesarza” – państwa. Co wcale nie oznacza, że nie ma sądzić sprawiedliwie.
Jednak analizując całą wypowiedź Jezusa związaną z tym zdaniem, łatwo się zorientować, że słów; „nie sądź”, użyto w znacznie szerszym znaczeniu. I to te inne znaczenie jest podstawowym sensem tej wypowiedzi – szczególnie na dziś.
Są to słowa: nie posądzaj, czyli nie dawaj fałszywego świadectwa o kimś jeżeli nie masz dowodu jego winy. Bo takie posądzanie szybko może okazać się „sądem” z wyrokiem na wiele lat potępienia, poniżenia i wykluczenia.
W Polsce pewnie trudno byłoby znaleźć kogoś kto nie zetknąłby się z praktyką posądzenia kogoś, lub jego samego. Chyba najbardziej głośne obecnie posądzenie, to posądzenie dzieci ofiar wojny syryjskiej o przyszłe zamiary terrorystyczne.
Polski „patriota” nie jest w stanie podać pomocnej dłoni okaleczonemu dziecku, bo posądza go, że kiedyś wyrośnie na terrorystę!? To do takich ludzi są te słowa Jezusa, którzy w wyciągniętą rękę dziecka o pomoc, wkładają kamień i odpychają ją. Obłudnicy!
Co byście powiedzieli, gdyby było to wasze dziecko?
Czy wy, co tak myślicie nie zachowujecie się jak te psy, którym rzucono święte słowa Chrystusa. Czy nie zachowujecie się jak te wieprze, którym rzucono nauki Chrystusa – perły nauki moralnej. Podeptaliście nauki Boga, rozszarpaliście je i obróciliście przeciw ludziom.
Tacy ludzie już zatracili Boga. I chociaż mają go na ustach, nie wiedzą co mówią. Nie potrafią szukać Boga w Bogu.
Wielu z pewnością sobie pomyśli, no tak, ale ja przecież taki nie jestem. Nie posądzam tych biednych syryjskich dzieci o roznoszenie chorób i o to, że wyrosną na przyszłych terrorystów.
Jednak tu nie tylko o te biedne dzieci chodzi.
Bo Polacy to mistrzowie posądzeń.
Najczęściej posądzamy żony i mężów wystarczy tylko później przyjść do domu. A jak czegoś nie możemy znaleźć krąg posadzonych znacznie się powiększa i często wykracza poza rodzinę. Posądzamy sąsiadów, gdy tylko powodzi im się lepiej od nas.
Od razu „wiemy”, kto jest sprawcą czegoś co wydarzyło się w okolicy, szczególnie tego złego. Wreszcie wiemy też kto z Polaków okrada Polskę i kto źle jej życzy.
My Polacy tacy właśnie jesteśmy.
I to my stworzyliśmy państwo na swój wzór i podobieństwo, które tak samo się zachowuje, nagminnie posądzając swych obywateli, że są przestępcami. Państwo Polskie nie ufa Polakom. Przy każdym kontakcie z państwem musimy udowadniać swoją rację stertą papierów.
Zaś większość praw tworzonych jest tego świetnym przykładem. Chodzi w nich głównie o to żeby nas złapać i udowodnić, że posądzenia były słuszne.
Sęk w tym, że to państwo to my.
Państwo, które odmierza nam miarą posądzania jaką my odmierzamy innym. Tylko, że państwo ma moc ukarać nas tylko na podstawie posądzeń. Jak choćby zabrać część emerytury.
Nie jest tak, że zło czynione innym wróci do nas dobrem. Zło wraca złem! Jeżeli chcecie, aby wam ludzie czynili dobro, wy także czyńcie dobro im.
Nie posądzajcie to i was posądzać nie będą.
Ta Polska plaga zaczyna się w nas, zatracamy się w niej z dnia na dzień. A sami wybraliśmy tę drogę… drogę zatracenia.

3 myśli na temat “Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

  1. Tylko z tymi dowodami to jest różnie. Na Lecha Wałęsę też są dowody a jest niewinny. Zgodnie z tym, co naucza Piotr Pocieszyciel, Lech Wałęsa już dawno powinien zostać skazany i pozbawiony wszelkich przywilejów, ale że dowodów ws. Tw Bolek było aż 3 ciężarówki, co przeczytanie tego zajęłoby pewnie ze sto lat, to sprawę umorzono i przedawniono. W sumie to dobrze się stało z wiadomych przyczyn. Czytając internet i słuchając głosu ludu w rzeczywistym świecie, 99% opinii na temat Lecha Wałęsy jest tylko jedna – był Tw i koniec kropka. Ja osobiście już nikomu nie ufam, czekam jedynie jak Kościół Kat..olicki upadnie, mam nadzieję, że doczekam.

    Polubienie

  2. Witam 🙂
    Piotrze analizujac calosc cytatu, dochodze do wniosku, ze powstal blad w tlumaczeniu tekstu z pierwotnego jezyka. „Odmierzanie miara” jest charakterystyczne dla osadzania „nie mierz kogos swoja miara” „nie oceniaj po wygladzie” itd. Kolejno utwierdza mnie w tym przekonaniu „belka w oku”, tez tyczy sie oceniania I osadzania kogos. Uwazam, ze Chrystus juz pierwotnie mial na mysli „osadzanie”, a „sadzenie” wyszlo omylkowo w tlumaczeniu lub tez celowo – teraz kosciol, kaplani bardzo zrecznie wykorzystuja ten cytat do wlasnych celow upodlenia ludzi, rzucenia ich na kolana 🙂
    Co do Wałęsy – nie wierze ani jemu, ani nikomu na wiejskiej, ani nikomu z samorzadow – dlaczego? Bo wiem doskonale, ze demokracja to fikcja, to zaslona dymna, a inni ludzie decyduja o tym kto siadzie za stoliczkiem, jest tylko pytanie „czy chcesz?” 🙂 tak sie dzieje od momentu obalenia konstytucji monarchijnej przez szlachte I magnaterie.

    Polubienie

  3. Oni po prostu się boją, może już dość tych „kozłów ofiarnych” i czas stanąć w obronie „kozła”, w obronie takich ludzi jak Hanna Gronkiewicz-Waltz, która ewidentnie się boi, zanim nie będzie po co ruszać na tą Warszawę, bo jej nie będzie i ludzi nie będzie. Lech Wałęsa też się boi o swoją rodzinę, tak jak bał się generał Kiszczak czy inni. Gdyby Wałęsa mógł ruszyć na Warszawę w 1980 roku, na pewno by ruszył, ale Polska była bez szans, a 60-tysięcznej armii radzieckie stacjonującej w Polsce z pewnością na pomoc ruszyłyby „bratnie” armie, a USA Reagana kto wie jakby się zachowały, skoro później dochodziło do tak dramatycznych incydentów, jak np. incydent z błędnym odczytem na radarach rosyjskiego centrum wczesnego ostrzegania i decyzją pułkownika Stanisława Pietrowa, od którego zależały losy świata.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s