Tolerancja – to Boskie przykazanie!

Zdawało by się, że tolerancja to wynalazek współczesnych obrońców  godności człowieka. Kojarzona głównie z odrzuceniem prześladowań. Nie tylko z powodu odmiennych predyspozycji seksualnych, ale także tych związanych odmiennością karnacji, wierzeń religijnych, zdarzeń losowych czy chorób.
Narastający w Polsce brak tolerancji do odmienność rasowej i wierzeń religijnych  to przypadek szczególny. Ponieważ główny trzon najbardziej zagorzałych przeciwników tolerancji określa siebie jednocześnie, jako bardzo wierzących w Boga katolików.
W naukach Jezusa Chrystusa tych dwóch rzeczy nie da się ze sobą połączyć.
Bo albo jest się bufonem pozbawionym tolerancji, uważającym siebie i swój naród (naród to raczej w cudzysłowie) za coś wyjątkowo czystego, inteligentnego. Zaś Boga używa się głównie jako listka figowego do przykrycia tych swoich przekonań.
Albo czci się i rozumie Boga, przez stosowanie jego nauk – miłości i pokoju – wobec innych.
Jednak najbardziej okrutnym i powszechnym brakiem tolerancji u fundamentalistów katolickich, jest brak zwykłego ludzkiego współczucia wobec cierpienia innych. Dla nich cierpienie innych to dar boży, który ci powinni znosić z godnością. Zaś jeśli chodzi o nich samych to już nie koniecznie.
I tak dla przykładu chcą pomagać okaleczonym przez wojnę dzieciom syryjskim, ale tam na miejscu. Udając, że nie rozumieją, iż zawiezienie im podarków do Syrii. Nie uwalnia tych dzieci od ustawicznego życia w strachu przed śmiercią, kalectwem, gwałtem i wszelkimi innymi „dobrodziejstwami” tej wojny.
O braku współczucia katolickich fundamentalistów w cierpieniu innych możemy przekonać się również tu na miejscu w Polsce. Podczas ich batalii o całkowity zakaz aborcji. Poczęty kaleki zarodek to dla nich „dar” od Boga. Dlatego walczą o jego prawo do godnego ludzkiego życia.
Tyle, że darem od Boga nie jest jego cierpienie do końca życia, ten dar jest od fundamentalistów katolickich. Codzienne bóle skręcające nieruchome ciało, to dla wielu (a pewnie dla wszystkich) z nich żadna radość z życia. Szczególnie tych cierpiących w świadomości.
I nie myślcie, że jestem totalnym zwolennikiem aborcji. Jednak uważam, że o donoszeniu beznadziejnie chorych i skazanych na dożywotne cierpienie dzieci. Powinni decydować rodzice, a szczególnie ich matki. Bo to one będą cierpieć wraz z nimi. One muszą mieć prawo wyboru!
Czy księża inspiratorzy tego uwłaczającego naukom Chrystusa prawa. Wezmą na swoje sumienie. Te diabelskie tortury zadane sumieniu i ciału kobiet? Noszących niechciane, bez szans na uleczenie niepełnosprawne płody.
A co z innymi ludźmi cierpiącymi w bólu i chorobie? Cierpiący w pełnej świadomości,
którzy są u kresu swej wytrzymałości. Bez jakiejkolwiek nadziei na poprawę swego beznadziejnego losu. Nie będącymi w stanie samodzielnie przerwać swojej gehenny. Tu także nie ma nadziei na tolerancję osobistego wyboru o ile to dobre słowo w przypadku eutanazji. Tu także Kościół i jego fanatyczni wyznawcy stoją w pełnej gotowości. Aby cierpiącemu nie udało się wyrwać z beznadziei w cierpieniu.
Jezus Chrystus nigdy nie nauczał, że życie w cierpieniu i bólu ciała to dar od Boga. Wręcz przeciwnie wypędzał z ciała cierpiących diabła, który powodował jego choroby i cierpienia. Nigdy też nie dał nikomu prawa, aby ten kogokolwiek zmuszał do życia w cierpieniu. Nie dał też nikomu prawa do zmuszania kobiet, do rodzenia niechcianych przez nie; nieuleczalnie chorych dzieci.
Ci co tak czynią nie temu bogu służą. Zadawanie cierpień innym to domena Diabła.
A czyni to po to, aby ludzie złorzeczyli Bogu za swoje cierpienia.
To z tego powodu nad Dekalogiem unosi się duch najważniejszego przykazania – duch tolerancji. Bowiem każde z zawartych w nim przykazań odnosi się do ciebie i tylko do ciebie. Nie wolno ci zastępować Boga w sądzeniu, w jego imieniu. A także w zmuszaniu do czegokolwiek innych w jego imieniu.

3 myśli na temat “Tolerancja – to Boskie przykazanie!

  1. Piotrze, wiem że Cię kilka razy skrytykowałem ale mam pytanie na które możesz mi odpowiedzieć, jesli faktycznie jesteś w jakis tam sposób skontaktowany z „górą”. I nie to że Cię sprawdzam, tylko chodzi mi o historię świata. Czy Atlantyda istniała naprawdę? Czy wizje Edgara Cayce na jej temat są prawdziwe? Pytam się bo od kilku lat interesuje się tym tematem a kiedy przeczytałem te wizje Cayce to poczułem jakby to co mówi było prawdą, trudno mi to nawet opisać słowami. Byłem po prostu wstrząśnięty a nigdy mi się takie coś nie zdarzyło mimo że przeczytałem masę różnych teorii o historii świata. Mam nadzieje że mi odpowiesz, nawet jeśli nic na ten temat Ci nie wiadomo.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s