Czy Bóg posłał własnego Syna na śmierć?

Powyższy tytuł zaczerpnąłem ze znalezionego w internecie komentarza pod artykułem na temat listu czeskich katolików do papieża.
~Invader7 : „Chcecie się pośmiać? To przeczytajcie w co wierzą katolicy:
Bóg jest wszechmogący i wszechwiedzący, czyli w momencie stwarzania pierwszych ludzi wiedział, że podda ludzi próbie w raju, wiedział, że ludzie zjedzą zakazany owoc i on sam wygna ludzi z raju.
Wiedział także, że pośle swojego syna, aby złożyć go przed samym sobą jako ofiarę przebłagalną za grzechy ludzi których on sam stworzył, aby ludzie nie zostali przez niego samego potępieni na sądzie ostatecznym i nie trafili po śmierci do piekła które przygotował im diabeł – czyli upadły anioł stworzony pierwotnie także przez niego samego. (w momencie stwarzania tego anioła wszechwiedzący Bóg wiedział, że anioł ten upadnie, zostanie szatanem i nakłoni do grzechu pierworodnego pierwszych ludzi)
Innymi słowy Bóg posłał własnego syna na śmierć, Jezus został zabity przez ludzi – którzy tym samym wykonali Boski plan zbawienia-choć podobno Bóg dał im wolną wolę, trzeciego dnia Bóg wskrzesił Jezusa i tym samym Bóg przebłagał samego siebie za grzechy ludzi stworzonych przez niego samego i cały ten plan zbawienia Bóg przygotował i znał z góry, przed stworzeniem świata i ludzi.
——————————
Zaiste potrzeba wielkiej wiary (i najlepiej małego rozumku), aby w XXI wieku wciąż wierzyć w te katolickie urojenia. Chore dogmaty wymyślane przez całe wieki przez chore umysły na potrzeby garstki sprytnych kapłanów, aby kościół mógł trzymać za mordę całe narody przez wieki, dojąc z kasy ciemny lud”.
A to jedna z odpowiedzi:
~Ziutek do ~Invader7: „To Ty pisząc tak, udowadniasz, ze masz mały rozumek. Znasz historię Kościoła. Najwyraźniej, ktoś Cie skrzywdził i gadasz śmieszne rzeczy, Trzeba wiary, ale wiara jest rozumna, czemu Ty niestety swoim wywodem naiwnie zaprzeczasz. Będę się za Ciebie modlił i nikt, nawet Ty mi tego nie zabronisz”.
Oba komentarze to doskonałe przykłady na to, jaką marną wiedzę na temat Boga dysponują, negujący jego istnienie ateiści. A także wierzący w niego wierni w tym przypadku katolicy.
Dlatego przyjście Pocieszyciela ma pokazać jednym i drugim, że Bóg istnieje, a ich pojęcie o Bogu to kraina ciemności. I wcale nie jest to powód do śmiechu.
Ci, co wnikliwie czytają tego bloga wiedzą już, że:
Bóg to najwyższa forma ewolucyjnego rozwoju wszechświata. Powstał z energii ożywionej powstającej w człowieku z Ziemi i innych planet we wszechświecie zamieszkanych przez ludzi. Zatem jako najwyższa forma rozwoju wszechświata powstał ostatni. Co oznacza, że powstał gdy wszystko już istniało – łącznie z ludźmi.
Nie jest wszechmogący ani wszechwiedzący. Jako najdoskonalsza forma energetyczna w kosmosie ma moc władania energią szczególnie tą ożywioną. Przez którą może wpływać na ludzi.
Nie jest prawdą, że stworzył pierwszego człowieka; bowiem sam powstał dzięki energii ludów pierwotnych. Natomiast prawdą jest, że jeden z boskich władców odpowiedzialny za ludzi na Ziemi. Stworzył anielskie duchy Adama i Ewy i posłał je na Ziemię, aby wstąpili w ciała ludzi już tu żyjących. Dało to początek ziemskiemu duchowo nieśmiertelnemu pokoleniu Adama i Ewy.
Kiedy ci dwoje przybyli na Ziemię nie zastali tu żadnego raju. Wstąpili w ludzi ciemnych i tacy sami się stali. Nie byli wbrew pozorom od nich lepsi ani gorsi. Jednym słowem poza niewidoczną nieśmiertelną duszą nie różnili się od nich niczym.
Adam i Ewa dali początek nieśmiertelnemu anielskiemu pokoleniu na Ziemi. A ponieważ pokolenie poza nieśmiertelnością duszy niczym innym się nie wyróżniało spośród ludów pierwotnych. Bóg postanowił posłać doń Abrahama i rozpocząć proces ich edukacji w nowej wierze. Tak powstała wiara żydowska, czego nie należy mylić z narodem żydowskim.
Analizując zapisy Starego i Nowego Testamentu łatwo możemy się przekonać, że Bóg nie jest wszystko wiedzący. I w relacji z nieśmiertelnym pokoleniem wciąż doświadcza niespodzianek, z których wyciąga wnioski. Przez co Bóg sam również nieustannie nabiera doświadczenia i uczy się.
Bóg nie stworzył Adamowi i Ewie nie tylko raju na Ziemi. Nie było żadnego zakazanego owocu, ani kar za jego zjedzenie. Wszystko to wymyślili twórcy religii żydowskiej, którzy jeszcze wówczas nie mieli zielonego pojęcia o kosmosie, Ziemi i ludziach. I gdy tylko zaczęli poznawać Boga i jego cuda. Przypisali mu wszystko czego nie dało się na ówczesne czasy zrozumieć. A potem poszło już znacznie łatwiej do Pism dopisali swoje baśnie, wyobrażenia, a nawet świństwa jakie robili sobie i innym narodom. Tak żydzi zrobili z Boga usługującego im: tyrana, bezlitosnego mordercę i mściciela. Winnego wszystkiemu co robią i co ich dotyka; zrzucającego na ludzi choroby, pomory i wszelkie klęski żywiołowe.
Skoro Bóg to Duch – istota energetyczna, to i jego Syn Chrystus też musi być Duchem. Zatem nieprawdą jest, że Jezus jest Synem Bożym. Człowieczym Synem Bożym stał się w momencie wstąpienia weń Ducha Świętego Chrystusa. Stało się to podczas chrztu w Jordanie.
Będąc już Synem Człowieczym, Chrystus nigdy nie powiedział, że się narodził z Marii. Zawsze mówił, że zstąpił z Nieba. Zaś Marię nigdy nie nazwał swoją matką, lecz zawsze niewiastą. Bo od momentu wstąpienia w Jezusa Ducha Chrystusa, jego matką i braćmi byli już tylko ci co słuchali jego nauk. Zrobił to również tuż przed opuszczeniem ludzkiego ciała Jezusa, który umierał na krzyżu. Marię nazwał matką Jana i oddał mu ją w opiekę. Nawet wówczas w godzinę śmierci Jezusa, Syn Człowieczy nie powiedział do Jana: oto matka moja, lecz oto matka twoja.
Bóg nie skazał zatem swego Syna Chrystusa na śmierć, bo ten jest nieśmiertelny. Śmierć na krzyżu poniósł Jezus, który przez 1260 dni służył swoim ciałem Chrystusowi. Jezus był ostatnią ofiarą z ciała ludzkiego jaką człowiek złożył Bogu. Od tej pory Bóg zakazał wszelkich ofiar dla siebie. Śmierci Jezusa nie udało się uniknąć, ponieważ w momencie wyjścia zeń Chrystusa. Jezus straciłby wszelkie boskie moce jakie miał jako Syn Człowieczy. Tym samym misja Chrystusa na Ziemi przyniosłaby więcej strat iż pożytku.
Prawdą jest, że Jezus umarł za grzechy ludzi (żydów), których nie udało się Synowi Człowieczemu przekonać. Do oczyszczenia ich wiary z bajek i świństw swoich jakie przypisali Bogu.
Kogo przekonał, a ten uwierzył i ochrzcił się w nowej wierze, ten umarł dla grzechu – jednak chodzi tu wyłącznie o grzech starej wiary.
Reasumując można powiedzieć, że Jezus umarł za nasze grzechy, ale te ze starej żydowskiej wiary.
I nie uratował nikogo przed diabelskim piekłem. Bo to piekło nie istnieje. Chyba, że mamy na myśli to piekło ziemskie, jakie ludzie stwarzają sami sobie. Ku uciesze Szatana wyrzuconego z Nieba na Ziemię.
Bóg stworzył anioła Szatana, lecz nie wiedział, że ten będzie tak pazerny na zaszczyty i władzę w Niebie. Miał być mu zarządcą i pomocą, lecz stał się utrapieniem. Nękającym  nieustannie mieszkańców niebios i donoszącym na nich. Jednocześnie uważał, że jest lepszy od Chrystusa i to jemu należy się miano drugiego po Bogu. Dlatego podczas pobytu Chrystusa na Ziemi. Szatan dołożył wszelkich starań, aby uświadamiająca misja Chrystusa nie powiodła się. I aby to on otrzymał to zadanie do wykonania od Boga. Więc kiedy aniołowie wyrzucili go z Nieba. Bóg dołożył mu jeszcze nauczanie pogan z jednoczesnym zakazem nauczania nieśmiertelnego pokolenia (żydów).
Jezus nigdy nie został wskrzeszony, lecz wykradziony z groty przez Judasza i najętych ludzi, po czym pochowany na pustyni. Zaś na Ziemi  jeszcze przez krótki czas ukazywał się uczniom Duch Chrystusa w nowym ciele astralnym. Uformowanym na podobieństwo Jezusa z jego ranami zadanymi mu na krzyżu.
Odgrywając rolę zmartwychwstałego Jezusa, Chrystus przygotowywał podstawy do przetrwania jego nauk jakich dokonał będąc w ciele Jezusa. Bez tego nauki Syna Człowieczego nie przetrwały by do czasu przyjścia Pocieszyciela. Czasu, w którym ludziom można będzie powiedzieć prawdę o Bogu.
Tak aby potrafili zrozumieć i przełożyć nową wiedzę, na to co już odkryli w swoim postępie nauki. Bez używania rozumu i fizyki na poziomie jaki osiągnął współczesny człowiek, Boga nie da się zrozumieć. Dlatego kiedyś ludzie nie zrozumieli Mojżesza i Jezusa Chrystusa. Plan całkowitego uświadomienia w prawdzie ludzi, Bóg musiał odłożyć o dwa tysiące lat.
Teraz też niemal wszyscy wyznawcy Jezusa Chrystusa, nie chcą podobnie jak kiedyś żydzi zrobić kroku do przodu. Żydzi zostali przy bajkach stworzenia świata z Księgi Rodzaju i swojej wyższości nad innymi ludźmi. A chrześcijanie przy bajkach o wędrujących w kosmosie ludzkich ciałach. Świętych krzyżach, świętych figurkach: gipsowych, drewnianych, metalowych i kamiennych, świętych obrazkach i wszystkich świętych.

 

 

7 myśli na temat “Czy Bóg posłał własnego Syna na śmierć?

  1. „Natomiast prawdą jest, że jeden z boskich władców odpowiedzialny za ludzi na Ziemi. Stworzył anielskie duchy Adama i Ewy i posłał je na Ziemię, aby wstąpili w ciała ludzi już tu żyjących.”

    Boskich władców? Mogę prosić o rozwinięcie myśli? Kim lub czym byli Ci władcy??

    Polubienie

    1. Boscy władcy to władcy królestw niebiańskich w naszym Kosmosie. Nasz Kosmos (według tego co powiedział Jezus Judaszowi w jego Ewangelii) podzielony jest na 12 królestw. Każde królestwo ma swojego króla. Ten, w którego królestwie leży Ziemia zwana tam El, nazywa się Aszaklon. Z kolei każde królestwo podzielone jest na sześć niebios, w których jest po pięć firmamentów – planet zamieszkałych przez ludzi. Firmamenty są jednocześnie Eonami światła. Eony światła to planety gdzie w ludziach powstaje życiodajna dla Nieba energia ożywiona. Każdy z dwunastu króli ma po sześć niebios, w których są siedemdziesiąt dwie zamieszkałe przez ludzi planety – firmamenty i tym samym 72 Eony światła. Zatem w dwunastu królestwach naszego Kosmosu Bóg włada trzystu sześćdziesięcioma zamieszkałymi przez ludzi planetami. I tylko na jednej z nich El (Ziemi) wśród ludów pierwotnych mieszka nieśmiertelne ludzkie pokolenie Adama i Ewy – pokolenie z niezniszczalną anielską duszą.
      Więcej znajdziesz w Ewangelii Judasza oraz w artykule na tym blogu: „Jak powstało niebo i wszystko co w nim jest? Nr 42.

      Polubienie

    1. „Jeżeli na pobliskich planetach nie ma warunków do życia to i nie ma tam ludzi”!
      Myślę, że nieprecyzyjne się wyraziłeś i chodzi Ci jednak o dalsze planety. Do tej pory odkryto już planety z poza Układu Słonecznego, na których istnieją warunki do powstania życia – przynajmniej teoretyczne.
      Te trzysta sześćdziesiąt planet o których mówił Jezus rozmieszczone są po całym naszym kosmosie.
      I niemożliwe jest aby na nich wszystkich panowały identyczne warunki umożliwiające powstanie życia tak jak na Ziemi.Wiadomo już, że w kosmosie są małe organizmy zdolne przetrwać w bardzo trudnych warunkach. Nawet w środowisku: mocno zasiarczonym, mocno zasolonym, o temperaturze przekraczającej pięćdziesiąt stopni C, a nawet zapadające w śpiączkę na setki tysięcy lat w lodowatych warunkach.
      Już te cztery przykłady przystosowania się mikrobów do trudnych warunków świadczą, że życie w kosmosie ma ogromne możliwości przystosowawcze. A to dlatego, że każdy powstający organizm żywy ma swoje DNA. Ma ono miedzy innymi za zadanie lepsze przystosowanie nosiciela (powstałego organizmu) do życia w środowisku, w jakim powstał. Zatem każdy mikrob, który przeżyje w ekstremalnych warunkach w kolejnych pokoleniach jest coraz bardziej przystosowany do życia w nim.
      Załóżmy, że takie właśnie formy życia powstały gdzieś w innych galaktykach naszego kosmosu. I w wyniku ewolucyjnego rozwoju powstały z nich organizmy złożone i wysoko wyspecjalizowane – tak jak ludzie.
      Ich wygląd wcale nie musi być taki sam jak ludzi ziemskich. Ponieważ jak już mówiłem mało prawdopodobne jest, aby ich ewolucja przebiegała w takich samych warunkach do życia jak na Ziemi. Zatem na ogół nie będą tacy sami jak ziemianie.
      Ponieważ mogą się inaczej odżywiać np. żywnością o innych dominujących pierwiastkach niż na Ziemi.
      W dodatku tę żywność mogą inaczej zdobywać i spożywać. Atmosfera ich planet i temperatura wcale nie musi być taka sama jak na Ziemi. A na dodatek promieniowanie ich gwiazdy, też nie musi być o takim samym składzie jak promieniowanie naszego Słońca. W zależności jak długi jest ich proces ewolucyjny mogą znacznie przewyższać szeroko pojętą kulturą ziemian.
      Każdy z powyższych warunków może być już przyczyną do innej budowy, czy innego koloru skóry naszych „braci” kosmicznych.
      Proponuję przeczytać dwa artykuły na tym blogu, które są zbieżne z tym o co pytasz:
      Nr. 42 – „Jak powstało Niebo i wszystko co w nim jest?”
      Nr. 30 – „Zagadki Ziemi: Skąd wziął się pas meteorytów pomiędzy Marsem, a Jowiszem?”

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s