Antysemityzm w Ewangelii Jana.

Tekst  ten to odpowiedź na artykuł z tygodnika Fakty i Mity pod tytułem: „Chrześcijański antysemityzm”, którego autorem jest Pan Bolesław Parma. I aby czytelnicy mogli lepiej zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi przytoczę jego obszerne fragmenty.
„Podobne antyżydowskie akcenty znajdziemy także w Ewangelii Jana. Już w prologu czytamy: *Zakon został nadany przez Mojżesza, łaska zaś i prawda stała się przez Jezusa Chrystusa* (1. 17). Ze słów tych wynika, że autor celowo umniejszył znaczenie Tory, chociaż – jak czytamy w ewangelii Mateusza – Jezus powiedział wyraźnie, że nie przyszedł rozwiązać Tory albo proroków. Dodał też, iż przesłanie tych Pism jest niezmienne i fundamentalne. Dla wszystkich obywateli przyszłego Królestwa Niebios
(Mt 5. 17-19). Tymczasem przytoczony fragment wyraźnie przeciwstawia *łaskę i prawdę* Torze, jakby były one dostępne dopiero wraz z przyjściem Jezusa, czemu przeczy cała Biblia (por. Wj 34.6; Ps 17. 7-8; 19. 8-12; 111. 4-9; Jon 4.2). Apostoł Jan prawowierny Żyd, dobrze o tym wiedział i nie mógłby czegoś podobnego napisać”.
Słowa te nie mają nic wspólnego z antysemityzmem Jana, a pisze tak dlatego aby odróżnić jego nową wiarę chrześcijańską od wiary żydowskiej. I robi to świadomie, by wśród chrześcijan i obserwatorów zewnętrznych „ustanowić granicę”. Pomiędzy żydami, a tymi, którzy też nimi byli, a już nimi nie są. Jednym słowem Jan pokazuje, że żydzi to nie naród, lecz wyznawcy religijni. I żeby nie mylono Izraelitów żydów starotestamentowych z Izraelitami chrześcijanami – nowotestamentowymi.
W powstałych do tej pory Ewangeliach synoptycznych nie postawiono takiej granicy. Więc powszechnie uważano, iż chrześcijanie to judaistyczna sekta żydowska, a nie nowy kościół. Wyniesiony przez Boga na drugi wyższy poziom poznania prawdy. Dlatego Jan postanowił to zmienić. I nie jest to negacja Zakonu Mojżesza, lecz zaznaczenie granicy. Wynikającej z przejścia chrześcijan na wyższy poziom poznania prawdy o Bogu i ludziach. Przejścia, po którym ci co uwierzą i ochrzczą się doznają łaski odpuszczenia grzechów odstępstw starej wiary.
„Podobnie dziwnie brzmiałyby w ustach żyda słowa: *A teraz jest świadectwo Jana, gdy Żydzi z Jerozolimy wysłali do niego kapłanów i lewitów, aby go zapytali:
**Kim ty jesteś?** (J 1. 19). Naturalne byłoby, gdy zamiast słowa *Żydzi* autor użył określenia *zwierzchnicy* lub *przełożeni*. Z taką przecież misją owych kapłanów i lewitów mogli wysłać tylko przełożeni. 
Razi także sformułowanie: *a gdy zbliżała się Pascha żydowska* (J 2. 13), bo Paschy przecież nie obchodzili Rzymianie czy Grecy i nie było potrzeby nazwać jej żydowską. Autor jednak za każdym razem nie tylko Paschę, ale także wszystkie inne biblijne święta nazywa żydowskimi (2. 13; 5. 1; 6. 4; 7. 2; 11. 55), jakby żydowskiemu apostołowi zarówno Żydzi, jak i wymienione święta były obce. 
Również słowa: *Wtedy doszło do sporu miedzy uczniami Jana i Żydami o oczyszczenie*
(J 3, 25) mają negatywny wydźwięk. Można bowiem odnieść wrażenie, że nie tylko autor, ale również Jan Chrzciciel i jego uczniowie nie byli Żydami. Czyżby autor nie zdawał sobie z tego sprawy? Przecież mógł sformułować to zdanie następująco: *Wtedy doszło do sporu między uczniami Jana i uczonymi w Piśmie oraz faryzeuszami*. Tym bardziej, że Ewangelie synoptyczne, mówiąc o przeciwnikach Jezusa, za każdym razem mówią o uczonych w Piśmie, faryzeuszach, saduceuszach, starszyźnie, kapłanach, ewentualnie o tłumie podburzonym przez religijnych przywódców. Nigdy zaś nie przypisują wrogości wszystkim Żydom, chociażby z tego powodu, że Jezus miał wielu zwolenników wśród żydów”
Ewangelie synoptyczne nie przypisują wrogości wszystkim żydom, bo w tym czasie gdy były one pisane; ewangeliści byli jeszcze stałymi bywalcami synagog. Wciąż wierzyli, że uda się zmienić religię ich ojców, której przecież wciąż byli jeszcze częścią. Uważali się   za postępowych ale jeszcze żydów. O czym świadczą te dwa fragmenty z Dziejów Łukasza:
„Widzisz bracie, ile tysięcy Żydów przyjęło wiarę, a wszyscy trzymają się gorliwie Prawa. Tymczasem powiedziano mi o tobie, że nauczasz wszystkich Żydów mieszkających wśród pogan, aby odstąpili od Mojżesza i zachęcasz ich, aby nie poddawali obrzezaniu swych dzieci i w ogóle nie stosowali się do zwyczajów Prawem nakazanych”.
21. 20-21 Dz. 
„Wobec tego Paweł, przyłączywszy się do owych mężów, poddał się następnego dnia wraz z nimi oczyszczeniu: udał się do świątyni i zgłosił tam, że dni oczyszczenia dobiegły końca. Potem miano jeszcze za każdego z nich złożyć ofiarę”. 21. 26 Dz.
Dopiero gdy apostołowie pomarli, a Jan został sam, postanowił to zmienić. Ponieważ sekta chrześcijańska szybko rosła w siłę i zamieniła się już w kościół. Należało zatem dokonać wyraźnego rozdziału i Jan to zrobił w swojej Ewangelii. Gdzie wszystkich starozakonnych nazywa żydami i robi to bez żadnych oznak nienawiści ku nim.
Nie wiem skąd autor wyciągnął wniosek, że są tam akcenty antyżydowskie? Są to raczej stwierdzenia „żydzi to, żydzi tamto”. Przez co Jan stara się pokazać, że chrześcijaństwo Izraelitów już od samego początku było nowym kościołem. Mimo, iż wywodziło się od żydów.
Nawet Jezus Chrystus, który również wywodził się z wiary żydowskiej. I wiele razy zaznaczał, że jego nauki wywodzą się z niej, a także, iż znacznej mierze są jej kontynuacją, lecz z większym poznaniem prawdy. Stawiał granicę pomiędzy jego uczniami, a żydami.
„Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi pewnie stoczyliby walkę, abym nie został wydany w ręce Żydów; lecz królestwo moje nie jest stąd”. 18. 36 Ew Jana.
Czy zatem te słowa Jezusa również mają negatywny wydźwięk i dziwnie brzmią w jego ustach?
Nic podobnego, świadczą raczej o tym, że Jezus nie jest już żydem. Bo pod wpływem Ducha Chrystusa, który jest w nim, zmienił wiarę, która w tym czasie jeszcze nie była nazwana chrześcijaństwem.
A oto dalsze przykłady „antyżydowskie” Jana z artykułu Pana Parmy:
„Niestety, czwarta Ewangelia, jak żadna inna, zawiera sporo wypowiedzi antyżydowskich i wiele wskazuje na to, że były one z góry zamierzone, aby Żydów napiętnować jako wrogów nie tylko Jezusa, ale także samego Boga. Wyraźnie świadczą o tym chociażby teksty: *Żydzi prześladowali Jezusa* (5. 16, por. 4 41); *Żydzi (…) starali się o to, aby go zabić* (5. 18, por. 7. 1); *Nikt o nim nie mówił jawnie z obawy przed Żydami* (7. 13); *Rzekli mu Żydzi: Teraz wiemy, że masz demona* (8. 52); *Żydzi znowu nazbierali kamieni, aby go ukamienować* (10. 31). Czytamy też, że to żydzi wywarli presję na Piłata, aby skazał Jezusa na śmierć (19, 7. 14-15). Mało tego, Według Jana Jezus miał też nazwać Żydów dziećmi diabła: *Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości jego* (8. 44).
Ewangelista użył wprawdzie kilka razy słowa *Żyd* w znaczeniu neutralnym, nie zmienia to jednak faktu, że większość wersetów (przytoczyłem tylko niektóre) celowo przedstawia Żydów w złym świetle.  Cokolwiek zatem powiedzieć o czwartej Ewangelii, wątpliwe jest, aby to Jan, syn Zebedeusza, Żyd z krwi i kości, był autorem tych antyżydowskich wypowiedzi oraz specyficznej, nieznanej Ewangeliom synoptycznym chrystologii, która powstała – jak słusznie zauważył m. in. ks. Józef Kozyra – *w środowiskach religijnych i filozoficznych końca I w. w Azji, które wpłynęły na specyficzne ujęcie i terminologię tej Ewangelii* (Geneza Ewangelii, wyd. II, poprawione i uzupełnione, Katowice 2005, s 142). 
Jeżeli gazeta napisze, że Kowalski zabił Nowaka. To jest to informacja, czy może zamierzone nawoływanie do napiętnowania Kowalskiego? Wszystkie zacytowane tu słowa Jana, podane są w formie informacji. I w żaden sposób nie nawołują, ani nie sugerują napiętnowania żydów. Zaś jedynym ich zamierzeniem jest wyraźne oddzielenie kościoła chrześcijan od kościoła żydów.
Jednym słowem przedstawione przez Jana fakty w formie informacji. Nie mają nic wspólnego z celowym przedstawieniem żydów w złym świetle.
Po mimo, że ich czyny dla chrześcijan były same w siebie złe, gdyż szkodziły Synowi Człowieczemu. Jednak dla samych żydów były usprawiedliwione, oni w ten sposób bronili swojej wiary. Mimo, iż na owe czasy sprowadzonej już przez nich w odstępstwo.
Podobnie zdecydowanie broni dziś swojej odstępczej wiary Kościół.
Izraelici starotestamentowi rzeczywiście odpowiedzialni byli za niepowodzenie ziemskiej misji Chrystusa. Jednak nieporozumieniem jest obwinianie ich jako bezpośrednich sprawców śmierci Jezusa.
Jezusa na śmierć w chwale, co oznacza w widowiskowych męczarniach. Skazał Bóg, wybrawszy go na człowiecze wcielenie swego Syna Chrystusa. W momencie wstąpienia weń Chrystusa, Jezus już nie miał wyjścia. Musiał stać się ostatnia ludzką ofiarą dla Boga. I jako Syn Człowieczy doskonale o tym wiedział i był z tym pogodzony.
„Dzieci moje! Niedługo już będę z wami. Będziecie mnie szukali, ale jak to już Żydom powiedziałem, tak teraz powiadam wam: dokąd ja idę, tam wy pójść nie możecie”.
13. 33 Ew Jana. 
Jednocześnie jest to kolejna wypowiedź Jezusa świadcząca, że jego uczniowie nie byli już żydami.
„Ojcze święty, zachowaj ich w imię twoje, które mi dałeś, aby byli jednością jak my. Gdy byłem z nimi, sam ich strzegłem w imię twoje, któreś mi dał. Czuwałem nad nimi i żaden z nich nie zginął prócz syna zatracenia. Tak miało spełnić się Pismo. A teraz odchodzę do ciebie i mówię tak będąc jeszcze na świecie, aby posiedli w sobie pełnię mej radości”.
17. 11-13 Ew Jana. 
Syn Człowieczy z pełną świadomością i aprobatą przyjmuje wolę Ojca o śmierci Jezusa i powrocie Ducha Świętego Chrystusa do Nieba. Zupełnie świadomie prowokuje żydów, daje się złapać, a potem doprowadzić przed oblicze Piłata. Gdyż tylko on był władny skazać go na śmierć. Przed nim też ostatni raz potwierdza, kto odpowiedzialny jest za śmierć Jezusa.
„*Skąd ty jesteś?* Lecz Jezus nie udzielił mu żadnej odpowiedzi. Wtedy rzekł doń Piłat: *Mnie nie dajesz odpowiedzi? Czy ty nie wiesz, że mam władzę przywrócić ci wolność i mam władzą ukrzyżować cię?* Odrzekł Jezus: *Nie miałbyś nade mną żadnej władzy, gdyby ci nie dano z wysoka: dlatego też ten, który wydał mnie w twoje ręce, ponosi dużo większą winę*”. 19. 10-11 Ew Jana. 
Czy to takie trudne, żeby zrozumieć te słowa Jezusa Chrystusa? Przecież mówi jednoznacznie, że władzę ukrzyżowania Jezusa, Piłat otrzymał z Nieba od Boga. A nie od żydów. Mimo, że ci prześladowali Jezusa i chcieli go zabić, to tego nie zrobili.
Zatem jakiemu bogu służą ci, którzy zaprzeczają oświadczeniu woli Boga zawartej w tych słowach Jezusa Chrystusa. I poprzez fałszywe nauki doprowadzili do powstania antysemityzmu.
Być może pierwsi ojcowie Kościoła zrobili to świadomie i z premedytacją. Nie wiedząc jakie skutki na przyszłość wywołają. A powodem było wciąż wielkie powiązanie chrześcijan pochodzenia żydowskiego z religią ojców. I kiedy zauważyli, że mimo ukazania się Ewangelii Jana, chrześcijanie wciąż odwiedzają synagogi. Postanowili zasiać nienawiść pomiędzy chrześcijanami, a żydami. Tym samym bardziej skonsolidować chrześcijan, wokół nauk nowego kościoła.
Swoją drogą Jan nie był żydem z krwi i kości, lecz z wiary. Z krwi i kości był Izraelitą, tak jak wszyscy apostołowie, Jezus i wszyscy wyznawcy Jezusa wywodzący się z wiary żydowskiej.
Rozumowanie jakie zaprezentował autor artykułu, wpisuje się w powszechny pogląd, że żydzi to narodowość. Z czym walczył i próbował nam uświadomić Jan w swojej Ewangelii.
Pojęcie żydów jako narodu jest absolutnie nieuprawnione, bo żydami są również rdzenni Afrykanie czy europejczycy. Podobnie jak chrześcijanami bywają Izraelici.
Ugruntowanie pojęcia żydów jako narodu, odpowiedzialnego za śmierć Jezusa. Stało się podstawą większości rzezi dokonywanych na nich, prześladowań oraz holokaustu. I to nie tylko żydów, ale również chrześcijan i niewierzących. Mających przodków wyznania mojżeszowego, a już dawno nie będących żydami.
Prekursorami rozpętania nienawiści wobec żydów „sprawców śmierci” Jezusa. Byli tak zwani ojcowie Kościoła, którzy zaczęli szerzyć nienawiść do żydów tuż po śmierci Jana ewangelisty. Przez dwa tysiące lat Kościół skutecznie rozkręcał ten fałszywy pogląd. Udając, że nie rozumie mowy Jezusa Chrystusa przed Piłatem. Czym świadomie doprowadził do śmierci w męczarniach miliony żydów na całym świecie. A przy okazji łupił ich majątki. To Kościół podłożył fundament pod największą zbrodnię na żydach i Izraelitach – nazistowski holokaust.
W dzisiejszej dobie przepychanek Polsko – żydowskich, może wreszcie warto zrozumieć  prawdę o roli Boga Ojca w ukrzyżowaniu Jezusa.

 

2 myśli na temat “Antysemityzm w Ewangelii Jana.

    1. Każdy kto przeczytał jakiś mój artykuł na tym blogu. Po czym doszedł do wniosku, że jest to, to co jest zbieżne z jego przemyśleniami i oczekiwaniami w wierze. Więc czyta coraz więcej, bo moje nauki coraz bardziej go wciągają. A nowy sens wiary w Boga zaczyna być mu bliski, zrozumiały i ma dla niego sens. Do tego stopnia, że nie widzi już innej drogi do Boga jak jego własna; osobista i bez pośredników. Jest moim uczniem.
      Ja nie wyznaczam sobie uczniów, każdy może nim być jeśli tylko zechce i zrozumie.
      Jednocześnie każdy może nim przestać być. Gdy uzna, że wziął na siebie zbyt wielki ciężar odrzucenia przez rodzinę, lub znajomych. A nawet z powodu braku „przewodników” kościelnych. Bo u nich wystarczyło zapłacić i „droga do Boga wolna”, a tu samemu trzeba się postarać.
      W dzisiejszych czasach, w dobie internetu; uczniowie nie muszą chodzić za nauczycielem. Macie o każdej porze doby dostęp do Nowej Ewangelii Pocieszyciela i o każdej porze możecie wyrazić swoje wątpliwości czy obawy. Pozdrawiam Piotr pocieszyciel.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s