Czy papież Franciszek śledzi bloga Piotra Pocieszyciela?

Ci z was co śledzą tego bloga, pewnie już nie raz zauważyli, że zachowania i wypowiedzi papieża Franciszka jakoś dziwnie często, zbieżne są z tym co możecie przeczytać w naukach Pocieszyciela.
Wspominał o tym też Juda, komentator wielu artykułów na tym blogu.
Co więcej łatwo możecie zauważyć jak wiele z nauk Pocieszyciela, Franciszek próbuje przeszczepić do Kościoła. Czasami odnoszę wrażenie, że wybór Franciszka to ewidentna odpowiedź Watykanu na pojawienie się Ducha prawdy Pocieszyciela w Polsce.
Czy zatem jest to ten sam sposób na przetrwanie i złagodzenie „odstępstwa” jaki stosowano wobec dawnych reformatorów? Poprzez częściowe przejęcie ich nauk i przynajmniej częściowe rozmycie problemu? Wszystko wskazuje na to, że właśnie tak się dzieje. O czym dobitnie świadczy prywatna wypowiedź Franciszka dla Scalfariego, a którą to ten opisał na łamach swojej gazety La Republika. Oto fragmenty tej wypowiedzi i odpowiedź Watykanu na ich opublikowanie w Gazecie. Opisane w poniższym artykule Onetu:
„Kilka godzin po publikacji rozmowy na dwóch stronach dziennika watykańskie biuro prasowe opublikowało następujące oświadczenie: „Ojciec Święty Franciszek przyjął ostatnio założyciela dziennika +La Repubblica+, a spotkanie miało charakter prywatny z okazji Wielkanocy”.
Następnie podkreślono, że papież nie udzielił żadnego wywiadu.
Dalej znajduje się wyjaśnienie: „To, co zreferował autor dzisiejszego artykułu, jest owocem jego rekonstrukcji”; w artykule „nie zacytowano słów dosłownie wypowiedzianych przez papieża”.
Watykan zastrzegł, że żadna wypowiedź określona jako cytat nie powinna być uważana za „wierny zapis słów” Franciszka.
Tekst na łamach dziennika nie został nazwany „wywiadem”, lecz „rozmową”, a poprzedza ją opis okoliczności piątego już spotkania Scalfariego z papieżem.
Już po raz kolejny Watykan zdystansował się od zapisu rozmowy z Franciszkiem, jaką opublikował Scalfari. Wcześniej nestor włoskich dziennikarzy tłumaczył, że na rozmowy z papieżem, którego przedstawia jako swego przyjaciela, chodzi bez dyktafonu, bo – jak zapewnia – ma doskonałą pamięć.
Na łamach dziennika „La Repubblica” można przeczytać, że papież wyraził przekonanie, że „Europa musi umocnić się politycznie i moralnie”. Ponadto są słowa o tym, że „piekło nie istnieje”, „grzesznych dusz” nie spotyka żadna kara, tylko „znikają”, a Bóg stworzył świat przy pomocy „energii”.
Czyżby Franciszek już zrozumiał, że Pocieszyciel, to ten Duch prawdy, zapowiedziany przez Jezusa Chrystusa i próbuje coś jeszcze uratować? Jednak tym razem ratunku nie będzie.  Bo czas jego Kościoła wyznaczony przez Boga w Apokalipsie Jana dobiegł końca. Tym razem Szatan Boga nie przechytrzy.
A co na to Polski kościół i jego biskupi oraz księża?
Tych papież najwyraźniej wkurza; większość udaje, że go nie słyszą, a co niektórzy modlą się o jego rychłą śmierć.
Udają też, że nie słyszą głosu Boga z Nieba, mówionego ustami Pocieszyciela. Czyżby nie rozumieli w jakim świecie żyją?
Nic podobnego oni doskonale rozumieją, lecz tylko udają. Więc dlaczego się nie boją?
Bo w ich świątyniach nie ma Boga. Ich bogiem jest kasa i władza nad ciemnym polskim ludem. O zgrozo podnoszącym ostatnio głowę. Domagając się wolności w decydowaniu o swoich moralnych wyborach. Szczególnie te kobiety, którym z takim upodobaniem zaglądają w majtki i brzuchy oraz w to co robią w łóżku.

 

 

4 myśli na temat “Czy papież Franciszek śledzi bloga Piotra Pocieszyciela?

  1. Kościół w Polsce ma na wszystko wyjaśnienie i zawsze może się powołać na dogmat z 1870 roku, który mówi, że biskup Rzymu jest nieomylny, ale tylko wtedy, gdy przemawia ex cathedra.

    Polubienie

  2. Piotrek teraz to mocno popłynąłeś 😛 Taaa, na pewno argentyński Papież znalazł se gdzieś w polskim necie nowego proroka Pocieszyciela i się od niego uczy… szczerze mówiąc większych głupot chyba się nie da wymyślić :D. Chłopie, przecież ten Twój blog to żaden tam hit internetów. Mało kto o nim słyszał. Przepraszam ze Cię uświadamiam ale taka jest rzeczywistość. No a czemu Franciszek mówi to i owo? Bo zmienia obraz kościoła po to aby przypodobać się lewackiej władzy jaka panuje na zachodzie. Facet ,podobnie jak cała watykańska instytucja, dobrze wie że chrześcijaństwo upada dlatego też chwyta się ostatniej deski ratunku. Te świnie sa gotowe zmienić nauki Chrystusa byleby utrzymać się przy korycie. Wiedzą że straszenie piekłem i potępieniem już nie działa toteż wprowadzają zmiany. Co do samego Franciszka to jednym z ludzi którzy go wypromowali był belgisjki biskup znany z tego iż zataił mnośtwo przypadków pedofilii wśród księży także to też mówi samo za siebie, podobnie jak usunięcie ze stanowiska Ratzingera. Kościół od zawsze był instytucją polityczną idącą pod rękę z obecnie rządzącymi w danym państwie. Przez swoje nauki miał otumanić ludzi aby się nie buntowali i z pokorą przyjmowali ciemiężenie ich przez kasty za co kasty hojnie się kościołowi odwdzięczały. Niestety, dla kościoła, te czasy bezpowrotnie minęły dlatego trzeba się przypodobać i dostosować do nowych rządzących.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s