Jak przeżyć efekt cieplarniany Nibru?

1.  Nie walczyć z nim! Gdyż efekt cieplarniany Nibru jest nie do zatrzymania. Powtarza się co ok. 1800 lat i trwa ok. 100 lat.
2.  Do efektu cieplarnianego Nibru możemy się tylko dostosować, a warto, bo jego szczyt przypadnie dopiero za ok. 35-40 lat.
3.  Wówczas temperatura podniesie się średnio jeszcze o ok. 2 stopnie C, a będą lata, że będzie to 5 stopni C.  Bowiem wiele zależy od tego jak wiele i jak wielkich erupcji na Słońcu, spowoduje zbliżenie się orbity Nibru.
4.  Dlatego należy powstrzymać szaleńców, którzy zamiast wydawać pieniądze na ratowanie narodu/ów  przed efektem cieplarnianym Nibru. Wydają je na nowoczesne zabawki do zabijania. W efekcie czego nasze szanse na przetrwanie efektu cieplarnianego spadną do minimum.
Ledwo pozbyliśmy się z naszego podwórka niedźwiedzia brunatnego, a już wpuściliśmy na nie niedźwiedzia grizzly. Wcześniej czy później grizzly z  brunatnym wezmą się za bary. Nie liczmy na to, że nasze podwórko z kraja, a my będziemy mogli im sekundować. Tylko szaleniec myśli, że będzie sekundantem. Oba niedźwiedzie w jednej sekundzie rozszarpią sekundanta.
5.  Zbliżenie orbity Nibru do Słońca nie tylko wywołuje efekt cieplarniany. Działa również na umysły ludzi, bowiem ma wpływ na nasze mózgowe pole elektromagnetyczne. Co świetnie widać w Europie. Zobaczcie jak szybko rośnie grupa ludzi i narodów sfrustrowanych, szukających podziałów i własnych wyższości. Jak szybko życie ludzkie traci na wartości; jak łatwo jest zabić człowieka, oszukać i okraść go. Jak łatwo ci co zasłaniają się autorytetem Boga, bezczeszczą jego imię. Ludzie coraz gorzej wykorzystują swój rozum. Narasta w nich niepokój i brak racjonalnego myślenia – ludzie głupieją. A jest takich coraz więcej i coraz mocniej spychają ze swej drogi tych, którzy próbują jeszcze walczyć o zdrowy rozsądek. Szaleńcy i głupcy coraz bardziej dominują i narzucają swoją wolę. Wszystko wskazuje na to, że diabelska machina wielkimi krokami zmierza do wielkiej wojny atomowej. Co w połączeniu z efektem cieplarnianym, może oznaczać tylko jedno. Po tej wojnie ten co przeżyje, będzie całować ślady na ziemi, tego co szedł przed nim. Uradowany, że jeszcze ktoś przeżył.
6.  Niech nikt nie myśli, że skoro efekt cieplarniany powtarza się co 1800 lat, a świat wciąż istnieje, to i my będziemy istnieć. Niby bardzo logiczne, ale zarazem bardzo głupie. Ponieważ nigdy dotychczas w tym okresie na Ziemi, nie było siedmiu miliardów ludzi. Nigdy dotychczas nasze życie nie zależało tak od elektroniki. Nigdy dotychczas nie mieliśmy tak mało słodkiej wody.  Zaś ta co spada nigdy tak łatwo i tak szybko nie uciekało do morza. Nigdy dotychczas tak dużo ludzi nie mieszkało w miastach. Nigdy dotychczas tak dużo ludzi nie miało pojęcia, jak przeżyć bez wody w butelkach i kranach oraz bez jedzenia ze sklepu. Wreszcie nigdy dotychczas tak dużo ludzi, nie potrafi żyć bez prądu. A to oznacza brak wody w kranach, zapchane urządzenia sanitarne, smród, chmary owadów i 40 stopni nawet w domu. Na dodatek bez lodówek, zamrażarek i wentylatorów.
7.  Ludzie będą umierać w smrodzie, brudzie, głodni i spragnieni. Człowiek człowiekowi za butelkę wody gotów będzie wbić nóż w plecy.
8.  Wody powierzchniowe są tak zatrute, że już obecnie nie nadają się do picia. W szczycie efektu cieplarnianego zjawisko to jeszcze się zwielokrotni. Większość pól wyschnie tak, że nic nie będzie na nich rosło. Trudno będzie oddychać z powodu płonących lasów, traw i pół. I chociaż pary wodnej w powietrzu będzie więcej, to z powodu wysokich temperatur trudniej będzie się skraplać w deszcz.
Częściej za to będą występować zjawiska ekstremalne, ponieważ rozgrzane powietrze będzie docierać do wyższych warstw atmosfery: gradobicia, ulewy, wichury i trąby powietrzne staną się niemal codziennością.
9.  Gradobicia, gwałtowne powodzie, huragany, susze, upały i pożary, to zjawiska nadzwyczaj częste podczas efektu cieplarnianego. Tego nie da się uniknąć!
10. Śmierć będzie zbierać obfite żniwo, a w tym jeszcze nieuchronność rychłej wojny.
11. Dlatego w Objawieniach Bóg pokazał to wszystko Janowi, aby uświadomić ludziom co ich czeka gdy minie owe tysiąclecie.
12. Zaś na ten czas Bóg przysłał na Ziemię Ducha prawdy Pocieszyciela, aby rozjaśnił ludziom umysły, jak maja się ratować.
13. Okres największego zbliżenia orbity Nibru do Słońca, a co za tym idzie do Ziemi. Nibrujczycy wykorzystywali do podróży w swoich rakietach na Ziemię. Zatem przybywali tu  w najgorszych momentach dla ziemskiego życia. Jednak wówczas środowisko naturalne Ziemi nie było tak zanieczyszczone. Na lądach powierzchnie słodkiej wody były wielokrotnie większe niż dziś. Stąd lądy pokrywało znacznie więcej gęstych lasów i innej roślinności. Wszystko to powodowało, że pustyń było mniej. Ponieważ woda na lądach zawsze szybciej paruje niż w morzach, to chmur i opadów było znacznie więcej. Co znacznie łagodziło skutki dawnych nibrujskich efektów cieplarnianych.
14. I chociaż lody wówczas również mocno stopniały, a wody zalały wiele przybrzeżnych lądów. To i tak życie na Ziemi nie było tak zagrożone jak obecnie.
15. To z tamtych czasów pochodzi unikalna mapa Antarktydy z bardzo dokładnym obrysem lądów. Nubrujczycy wykonali ją z góry. Za 30-40 lat ludzie będą mogli zobaczyć to samo. O ile będą jeszcze w posiadaniu takiej techniki jaką mamy obecnie.
16. Jak trudno żyć na Ziemi w warunkach efektu cieplarnianego, Nibrujczycy przekonali się na własnej skórze. Z powodu swej wysokiej techniki, a zarazem zanikających warunków do życia na ich planecie. Żywili się głównie produktami wysoko przetworzonymi oraz żywnością sztucznie wytworzoną – suplementami. W efekcie stali się szczupli i znacznie wyżsi. Ich wzrost to ok. 2 m, przez co ich narządy wewnętrzne na Ziemi stawały się mniej wydajne.
17. Przybywszy na Ziemię w tak trudnym okresie wcale nie mieli łatwo. Musieli unikać większego wysiłku. I ciężkostrawnej ziemskiej żywności, która ludziom nie szkodziła.
18. Ludzkie DNA Nibrujczyków wszczepione wcześniej ziemskim małpom. Spowodowało, że ówcześni ludzie ziemscy byli niemal doskonale przygotowani na okres cieplarniany. Ponieważ małpy na ogół nie były wyższe niż 1 m, to i ludzie wywodzący się z nich nie byli wysocy. Zazwyczaj wzrost ich wynosił od 1 m do 1,3 m. Około 50 000 lat p.n.e. ludzie ewoluowali już do ok. 1,5 m wzrostu.
19. To z takimi kobietami, które były na ogół nieco niższe niż 1,5 m , próbowali krzyżować się Nibrujczycy. A powodem był nie tylko powab ziemskich kobiet. Lecz głównie to, iż widzieli, że ludzie ziemscy o krępej budowie są znacznie wytrzymalsi i mocniejsi od nich. A ich narządy wewnętrzne są świetnie przystosowane do ziemskich warunków życia.
20. Dzieci z takich związków to olbrzymy z sumeryjskich legend. Większość z nich była zdecydowanie wyższa od matek i reszty ziemskich ludzi, bowiem niektórzy z nich dorastali nawet do 2,50 m. Dla społeczności ziemskiej byli olbrzymami. Przewyższającymi ich wzrostem o 0,7-1 m.
21. Jednak eksperyment krzyżowania zdecydowanie się nie powiódł. Skrzyżowane olbrzymy wzrost przejęły po ojcach, a narządy wewnętrzne po matkach. Jak na warunki ziemskie skrzyżowani mieli słabo wydolne narządy wewnętrzne. Tym bardziej, że trwał w tym czasie efekt cieplarniany. Serce nie nadążało pompować krwi przy większym wysiłku, a płuca nie nadążały dostarczać tlenu.
22. O ile olbrzym był silny, to tylko na krótką metę. Nie nadawał się do ciężkiej pracy, ani do dłuższej intensywnej walki. Nie wytrzymywał kondycyjnie ze zdecydowanie bardziej wytrzymalszymi mniejszymi ludzkimi braćmi.
23. Dlatego z powodu szybkiej umieralności olbrzymów, głównie z powodu zawałów serca przy wysiłku. Nibrujczycy zaniechali dalszych eksperymentów.
24 Jednak ludzkie DNA ciągle kontynuowało ewolucję swoich ziemskich nosicieli do doskonałości. Dziś Ziemię zamieszkują już ludzie, którym niewiele brakuje do dawnych olbrzymów. Ale dzięki ewolucji jesteśmy bardziej przystosowani do ziemskiego życia. Nasze narządy wewnętrzne ewoluowały wraz ze wzrostem.
25. I jeśli skończymy z naszym życiem na Ziemi z powodu niewydolności organizmu. Jak sławni olbrzymi z sumeryjskich legend, to tylko na własne życzenie.
26. Ich organizm nie był przygotowany do takiego środowiska naturalnego jakie zastali. Zaś nas nasze DNA już przygotowało nas na efekt cieplarniany. Tylko nie przewidziało, że my to nasze środowisko na ten czas zatrujemy i przeludnimy.
27. Dlatego natychmiast zatrzymajmy szaleńców i sami nie dajmy się oszaleć. Bo efekt cieplarniany ma również wpływ na zakłócenia elektromagnetyczne w naszych mózgach.
Podobnie jak miało to miejsce w mózgach Nibrujczyków przybyłych w tym czasie na Ziemię. Oni wówczas też tu głupieli. Stawali się agresywni, nerwowi i mało tolerancyjni. Do tego stopnia, że zaczęli toczyć między sobą wojny tu na Ziemi i to wojny przy użyciu ładunków jądrowych. Oczywiście największe ofiary ponosili rdzenni mieszkańcy Ziemi.
28. Wszystko wskazuje na to, że niebawem historia się powtórzy. Ich genetyczni ziemscy potomkowie gotowi są już na wojny jądrowe.
29. Jednak mimo wszystko spróbujmy się ratować.
30. Ci co nie otępieli do reszty, muszą przekonać tych co już zgłupieli, lub zostali zbałamuceni do wspólnej inicjatywy w celu ratowania życia na Ziemi.
31. Odbierzcie władzę tym, którzy zamiast kupować i budować rzeczy ratujące życie ludzi podczas efektu cieplarnianego. Kupują sprzęty i urządzenia do ludzi zabijania.
32. Zamiast czołgów, rakiet i samolotów, budujcie wszędzie gdzie się tylko da baterie słoneczne i wiatraki produkujące prąd. Spróbujcie wykorzystać z efektu cieplarnianego, to co może być ratunkiem ludzi przed nim samym.
33. Że Nibru spowoduje w czasie efektu cieplarnianego gigantyczne wybuchy na Słońcu to kwestia czasu. Najgorsze jest to, iż już jesteśmy w miejscu, że w każdej chwili może się to wydarzyć. A wówczas ziemską elektronikę i energetykę szlag trafi.
34. Dlatego każdy blok w mieście, każde ujecie wody, kanalizacje i szpitale, muszą mieć autonomiczne zasilanie z baterii słonecznych. Zabezpieczone prostymi i łatwo wymienialnymi urządzeniami. Takie urządzenia muszą w trybie natychmiastowym powstać w każdym ważnym dla życia ludzi miejscu.
35. Po takich czynach rządzących poznacie, że zależy im na tym, żeby was chronić.
36. Każdy nawet najmniejszy ciek wodny musi mieć warunki do jak najdłuższego zatrzymywania wody. Należy na nich budować zbiorniki i zakola, by gwałtowne i obfite krótkotrwałe opady jak najdłużej zatrzymać w kraju.
37. Na najbliższe 100 lat zakazać melioracji pól, łąk i lasów. Tak zabezpieczycie wody gruntowe oraz zwiększycie parowanie wód powierzchniowych.
38. Dzięki temu będzie więcej chmur zakrywających prażące Słońce i więcej opadów.
39. Tak uratujecie siebie, zwierzęta, lasy i pola.
40. To ostatni moment abyście dokonali wysiłku intelektualnego i zrozumieli, że siły i pieniądze państwa muszą być przekierowane na przetrwanie efektu cieplarnianego.

6 myśli na temat “Jak przeżyć efekt cieplarniany Nibru?

  1. ten obiekt niebieski nazwijmy go wyrocznia boza odwiedza nas co okolo 350 lat, ,powodz,rozstapienie sie morza,dlugi dzien jozuego to dowody obecnosci tej planety,dowody swieckie red dragon obserwowany przez chinczykow przez 36 miesiecy w 1054 roku,czarna smierc w europie i malowidlo z tego okresu jak ludzie wskazuja na planete kolo slonca…….szusza juz sie zaczelamozna domniemywac poczatek apokalipsy na 2021,przezyje tylko ten kogo Pan wybierze,

    Polubienie

    1. Dosyć ciekawe informacje, mnie najbardziej nurtuje czy w oczach Boga jesteśmy czyści ze względu na manipulacje DNA, nie możemy się oszukiwać bo jesteśmy barbażyncami, człowiek potrafi zabić drugiego bez większych problemów, czynić drugiemu zło. Uważam że DNA to doskonały kod stworzony przez Boga, człowiek powinien być dobry, miłosierny i sprawiedliwy, miłować bliźniego jak siebie samego, ale jak ma taki być kiedy sam siebie nie szanuje, podejrzewam że tak właśnie jest ze względu na dawne eksperymenty, kod się zanieczyścił i mamy obraz dzisiejszego świata, pełnego niegodziwosci i buntu przeciwko Bożym Prawom. Co myśli Pan o tzw. małpiej bruździe (simian linie), mają ją na rękach wszyscy ludzie z syndromem Downa, oraz jakiś 1% procent zdrowych na obu dłoniach i 3-4% na jednej? Podejrzewam że są to właśnie potomkowie „nubiryjczyków” jak ich Pan nazywa, chodzi mi o osoby zdrowe, natomiast u tych z Downem coś nie tak stało się z kodem DNA i urodzili się upośledzeni. Kolejny temat to grupy krwi, jak i leworęczność, ale to długie tematy, pozdrawiam.

      Polubienie

      1. Podstawową funkcją kodu DNA jest wpływ na kształtowanie doskonałości ciała człowieka. Co oznacza, że podstawową funkcją kodu DNA jest odtwarzanie ciała i wprowadzanie w nim udoskonaleń do potrzeb powtarzających się pokoleniowo; np. wykonywanych funkcji… i nawyków. Dlatego „barbarzyńcami” stajemy się systemowo akceptując od pokoleń barbarzyństwo. Bóg nie stworzył ludzkiego kodu DNA, stworzyła go natura kosmosu jeszcze przed powstaniem Boga. Bóg zaś stworzył człowiekowi Prawo, które powinno go ochronić przed ‚barbarzyństwem”. Jak mówił Jezus Chrystus Judaszowi; Bóg powstał z światłości (energii astralnej) ludów pierwotnych. Dlatego Bóg dba o odpowiednie rozmieszczenie w Kosmosie Eonów życia, czyli zamieszkanych przez ludzi planet, z których ta energia ma do nieba spływać. W naszym Kosmosie jak mówi Judaszowi Jezus jest 360 takich planet. Mają one zapewnić równomierny dopływ energii ożywionej (astralnej) do Nieba. Gdyż ona jest materią i pokarmem dla Boga i wszystkiego co w Niebie jest. Zatem Bóg dba (musi dbać) o to, aby ilość Eonów życia była zawsze ta sama. Dlatego gdy na którymś z Eonów warunki do życia ludzkiego zanikają, musi być ono przeniesione na inny. Tak było właśnie z Nibrujczykami, Bóg dużo wcześniej wiedział jaki los ich czeka. Posyłał więc do nich proroków, podobnie jak czyni to na Ziemi, których podstawowym zadaniem było nauczanie Nibrujczyków. Aby zdążyli oni dokonać takiego postępu w swojej kulturze, by w odpowiednim czasie dotrzeć do Ziemi i przenieść tam swoje ludzkie DNA. Podobnie było z nimi, ktoś wcześniej dostarczył ludzkie DNA na Nibru i wszczepił tamtejszym zwierzętom naczelnym. Jednak wśród Nibrujczyków nie było (nie ma) pokolenia nieśmiertelnego i nie ma go oprócz Ziemi na żadnym innym Eonie życia w naszym Kosmosie.
        Jeśli chodzi o małpią bruzdę, to moim zdanie jest takie: Nie ma ona nic wspólnego z zakodowaną genetycznie małpią, lub Nibrujczyków pozostałością. Jest to raczej zakodowana powtarzająca się pokoleniowo, jakaś chorobowa funkcja skurczów mięśniowo-naczyniowych. Co wcale nie oznacza, że takie skurcze nie mogą powstawać bez uzależnień genetycznych. Wówczas na etapie płodowym przez większą część wzrostu płód ma zaciśnięte piąstki i stąd ta bruzda. Być może płody z chorobą Downa maja takie skurcze silniejsze i szybciej oraz na dłużej zaciskają piąstki. Dlatego wśród nich to zjawisko występuje częściej.

        Polubienie

  2. chociaż autor troszkę fantazjuje to kierunek chociaż nie wnioski jest więcej jak poprawny. z tych co z niego kpią nawet nie zostanie popiół, po prostu zgniją. w dwa dni…..jak podaje jedna strona rządowa odnowili 60 tysięcy bunkrów i wybudują kolejne……….po co… bratki będą sadzić?.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s