Sejmem z diabelskim duchem.

Artykuł ten dedykuję polskim kobietom, w szczególności zaś parlamentarzystkom, zasiadającym po prawej stronie sejmowej sali.
Żeby doświadczyć diabelskiego ducha w Sejmie, wystarczy przyjrzeć się obradom wybrańców narodu i ich czynom. Zatem spróbujmy zajrzeć na sejmową salę obrad.
Już na wstępie przywita nas wiszący nad drzwiami wejściowymi krzyż. Narzędzie, na którym zabito Jezusa. To dzięki temu narzędziu Szatan zmusił Bożego Ducha Chrystusa, do opuszczenia ciała Jezusa oraz Ziemi.
Krzyż to symbol barbarzyństwa: okrutnej śmierci, cierpienia, poniżenia oraz diabelskiej pogardy wobec Jezusa i Chrystusa. Tym znakiem swego zwycięstwa nad Synem Bożym, Diabeł oznakował wszystkie miejsca i terytoria na Ziemi, którymi zarządza. Czy zatem Sejm jest również takim miejscem? Oznakowanym jak na księcia ciemności przystało w nocy, oczywiście poprzez jego nieświadomych poddanych.

Gdyby posłowie wzywający Boga po słowach przysięgi, słowami: „Tak mi dopomóż Bóg”, rzeczywiście Prawdziwego Boga mieli na myśli. To nad wejściem w miejscu diabelskiego narzędzia zbrodni, którym Jezusa zabito. Powiesiliby jego słowa, które w tym miejscu jak najbardziej być powinny:
„MIŁUJCIE SIĘ WZAJEMNIE. Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeżeli miłość mieć będziecie jedni ku drugim”. 13. 34-35 Ew Jana.
Dlaczego na sali sejmowej nie ma Boga?
Bo właśnie nie ma tam wzajemnej miłości: szacunku, współpracy oraz kultury poszanowania przeciwników politycznych. Wobec tego oczywistym wnioskiem wynikającym ze słów Jezusa jest, że ci co sieją nienawiść w Sejmie, mają innego nauczyciela niż Jezus.
„Słowa, które do was wypowiedziałem duchem są i życiem”. 6. 63 Ew Jana
„Kto mnie odrzuca i słów moich nie przyjmuje, ten ma już swego sędziego: to słowo, które głosiłem, samo sądzić go będzie w dniu ostatecznym”. 12. 48 Ew Jana.
Jezus Chrystus wyraził się jasno: to jego słowa są duchem i życiem, nie zaś narzędzie na którym cierpiał, i na którym go zabito.
Czy godzi się zatem w miejscu tak oznakowanym używać słów: „Tak mi dopomóż Bóg”?
Przecież nie tylko ów krzyż znak barbarzyństwa wobec Syna Człowieczego temu uwłacza, nie pozwala na to również Prawo Boże. Zakazujące nadużywania imienia Bożego. Sala sejmowa przypomina raczej świątynię Diabła: nienawiść, podstęp, brak wzajemnego szacunku, pisanie prawa pod własne potrzeby i jak przystało na świątynię zarządzaną w duchu księcia ciemności… w nocy. Zaciekła obrona i ochrona swoich, nawet tych nie mających podstawowych zasad moralnych. Do tego brak poszanowania godności kobiet polskich, ich praw i wolności ich sumienia.
W kontekście trzeciego przykazania Dekalogu nikt z was: parlamentarzystki i parlamentarzyści, kto dodał  do przysięgi wezwanie wobec Boga, nie ma czystego sumienia.
„Nie będziesz nadużywał imienia Boga nadaremnie”?
Jakiego Boga mieli na myśli posłowie poprzedniej kadencji, którzy niemal wszyscy kończyli swoją przysięgę wezwaniem: „Tak mi dopomóż Bóg”? Gdy w dniu 13 czerwca 2019 roku przegłosowali Uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2020 Rokiem Świętego Jana Pawła II. „Świętego” człowieka, oskarżanego na świecie o sprzyjanie ukrywaniu księży pedofilów przez biskupów. „Świętego”, który uważał meksykańskiego księdza Marciala Maciela Degollado, jednego z największych przestępców seksualnych w historii Kościoła, za swego przyjaciela. I podawał go za przykład do naśladowania dla katolickiej młodzieży. To właśnie o nim zasugerował Franciszek, jako o sprawcy zawieszenia watykańskiego postępowanie wobec Degollado w 1999 roku. To ten święty wymusił na Polsce zawarcie poddańczego Konkordatu z Watykanem, który niczego Polsce nie przynosi. Za to jak wyliczyli niezależni ekonomiści, kosztuje naród polski 19 miliardów złotych rocznie. To dzięki Konkordatowi Kościół wprowadził do szkół nauczanie swych odstępczych i wstecznych nauk, za które na dodatek musimy mu płacić. To dzięki Konkordatowi Kościół w Polsce stoi ponad prawem.
Takich wątpliwych zasług „świętego” polskiego papieża jest o wiele więcej.
Więc jak to się stało, że posłowie postanowili uczcić człowieka o tak wątpliwym morale? Ponieważ w Izbie tamtej jak i w tej obecnej nie ma Boga, posłowie odrzucili słowa Jezusa i ich nie przyjmują. Dlatego nie dziwcie się patrząc jak dziś się pogrążają, odrzucone słowa Jezusa już ich sądzą. Bo kto odrzuca słowo Boże, a udaje świętobliwego, Diabła ma za skórą. Chociaż dla niepoznaki, pięknie się modli i pięknie czyni znaki. Żaden z tych, którzy wypowiedzieli: Tak mi dopomóż Bóg, nie usłuchał słów Jezusa Chrystusa. Wszyscy oni znieważyli Boga, by przymilić się temu, którego znak wisi nad wejściem. Na co dowodem są słowa Ustawy, które takie zawierają treści:
„Wspominamy wspaniałe chwile, jakie przeżywaliśmy w czasie niezapomnianych pielgrzymek. Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski, z którą jak powtarzał papież: nigdy nie mogło rozstać się moje serce. Było to wyrazem ogromnej miłości, jaką Ojciec Święty obdarzył Polskę i każdego z nas”. 
W tych dwóch zdaniach parlamentarzyści dwukrotnie zakpili z nauk Syna Człowieczego i chwały majestatu Prawdziwego Ojca Świętego – Boga.
„I ojcem swoim nie nazywajcie nikogo na ziemi, bo jeden jest tylko Ojciec wasz, który jest w niebiesiech”. 23. 9 Ew Mt.
Niebawem Święta, posłowie z „wzajemnym umiłowaniem” na poklask wyborców i biskupów, będą dzielić się opłatkiem; życząc sobie wzajemnie; wszystkiego najlepszego, oczywiście na pamiątkę narodzin bożego dzieciątka. Jak szczere będą te życzenia przekonamy się na następnej sesji parlamentu.
I nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że nie takiej pamiątki Syn Człowieczy od nich oczekuje.
– Po pierwsze: bo w wielu przypadkach jest nieszczera.
– Po drugie: bo to nie ta okazja.
Jezus Chrystus ostatnią wieczerzę zorganizował aby pożegnać się z apostołami. I nie miało to nic wspólnego z narodzinami bożego dzieciątka, lecz z przygotowaniem apostołów na śmierć – człowieka Jezusa, którą zgotują mu barbarzyńcy. Zaś Syn Boży, Święty Duch Chrystus, który w Jezusie przebywał, miał się jeszcze z nimi spotkać, co tak oznajmił:
„Zaprawdę powiadam wam: Odtąd już pić nie będę z owocu szczepu winnego aż do dnia, gdy go – nowy – pić będę w królestwie Bożym”. 14. 25 Ew Mk.
Przy czym nowy oznacza pozbawiony ciała ludzkiego!
„Lecz po mym zmartwychwstaniu przybędę przed wami do Galilei”. 14. 28 Ew Mk.
I rzeczywiście przybył, i rzeczywiście był inny – nowy: żywy mimo ran i braku w nich krwi, nie odczuwał żadnego bólu, a na dodatek przenikał przez zamknięte drzwi. Lecz apostołowie na ten czas byli zbyt mało rozgarnięci, aby pojąć jak się po nowemu rzeczy mają. Podobnie jak wszyscy ci, którzy nie mają pojęcia, że nie tą pamiątkę czczą, którą nakazał Jezus Chrystus.
W dodatku nie było żadnego bożego narodzenia, jest to święto bogów pogańskich adoptowane na potrzeby nawracanych pogan. Prawdziwy Bóg zawsze zsyła Duchy Święte, wyłącznie do ludzi dojrzałych i świadomych, aby te mogły same panować nad swoim nowym ludzkim ciałem oraz rozumieć i głosić to co słyszą.
I niech nikt nie zasłania się tym, że odstępstwo katolicyzmu w tradycje pogańskie, to „tylko niewinna” chrześcijańska tradycja. Ponieważ chrześcijaństwo, a szczególnie katolicyzm powstało właśnie na tradycji odstępstwa od nauk (słów) Jezusa Chrystusa. Tradycja odstępstwa jest dziś już uświęconą tradycją Kościoła, założonego przez Pawła, pierwszego odstępcy od słów Jezusa.
Na zakończenie jeszcze o tradycyjnym chrześcijańskim poniżaniu kobiet, co również w naszym Sejmie występuje. A wywodzi się właśnie od czasów Pawła, ojca założyciela kościoła chrześcijańskiego, który poniżenie kobiet w chrześcijaństwie wymyślił i zarządził.
„Niewiasta winna szukać pouczenia w cichości i w pełnej uległości. Nie pozwalam niewieście wykonywać urzędu nauczycielskiego. Nie wolno jej przywłaszczać sobie władzy nad mężem, lecz winna być cicha i powściągliwa.
Bo najpierw został stworzony Adam, a potem dopiero Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz niewiasta uległszy pokusie popadła w grzech. Ale uzyska zbawienie przez macierzyństwo, jeśli skromnie i wstydliwie trwać będzie w wierze, w miłości i świętobliwości”. 2. 11-15 / 1 Tm.
Niewiasta winna szukać pouczenia od męża w cichości i pełnej uległości, zaś obwiniona za barbarzyńskie zjedzenia jabłka przez Ewę, ma szukać zbawienia w macierzyństwie, skromnie i wstydliwie trwać w wierze, miłości i świętobliwości. I pod żadnym pozorem nie wolno jej przywłaszczać sobie władzy nad mężem: musi być wobec niego potulna i powściągliwa.
Obecnie mamy trzy kobiety posiadające ogromną władzę w Polsce. Kobieta jest marszałkinią Sejmu, stoi na czele Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego.
I o ile o tej ostatniej można powiedzieć, że jest wyzwolona spod władzy męża, nie mam tu oczywiści na myśli współmałżonka lecz jakiegoś faceta władcę. To dwie pierwsze jak najbardziej pasują to rozporządzenia Pawła. Są potulne i powściągliwe wobec męża – władcy -zwanego w Sejmie zwykłym posłem, nad którym mają przecież ogromną konstytucyjną władzę. I to od nich zależy czy projekt ustawy zakazującej aborcji eugenicznej stanie się obowiązującym prawem.
Najsmutniejsze jest to, że pod tym barbarzyńskim projektem, złożonym już w Sejmie podpisało się wiele kobiet. Zaś jeśli trafi pod obrady to z pewnością podniesie za nim rękę wiele posłanek. Potulnych i powściągliwych wobec męża, sejmowego władcy oraz mężów przebranych w sukienki, zarządzających ich watykańską prowincją, zwaną Polską.
Z okazji zbliżających się Świąt apeluję do was posłanki, was, które macie zamiar poprzeć taką barbarzyńską ustawę. Abyście siedząc przy świątecznym stole, spojrzały w oczy swoich córek, synowych, wnuczek i sióstr. Czy chcenie aby, któraś z nich, być może już podczas następnych świąt siedziała przed wami w ciąży: przerażona i zapłakana. Bo oto ma donosić zdeformowany płód, który ma umrzeć tuż po urodzeniu i tylko po to, aby ochrzcił go ksiądz. A przyszła matka ma tego dokonać kosztem własnego zdrowia i być może życia. Czy tego chcecie? Czy na tym polega wasze miłosierdzie? Czy tego chcecie, żeby zdeformowany płód, jeśli mu się uda przeżyć, żył tylko po to, by cierpieć wraz z matką?
Pewnie nie! Wy przecież będziecie się gorliwie modlić do Boga, żeby was i waszych bliskich to nie dotknęło. Nawet zaniesiecie w tej intencji solidny datek na tacę. Mając nadzieję, że barbarzyństwo za jakim być może zagłosujecie, dotknie wyłącznie kobiety z innych rodzin. I z dumą pomyślicie, że to dzięki wam, one cierpią dla Bożej chwały oraz własnego zbawienia, zmazując pierwotny grzech Ewy.
Jednak miejcie świadomość, że tylko dzięki wam to barbarzyństwo „bogobojnych mężów” wobec kobiet może być zatrzymane. Gdyż wy posłanki kobiety jesteście w stanie odrzucić każdą ustawę, nad którą unosi się diabelski duch: barbarzyństwa, obłudy i odstępstwa od słów Jezusa Chrystusa.
I nie oglądajcie się na mężów! Waszych sejmowych władców, gotowych bronić barbarzyńskiej ustawy w imię krzyża, na którym tyle barbarzyństwa doświadczył Jezus.

Najprawdopodobniej Jezus konał na krzyżu około trzech godzin.
Kadr z filmu „Pasja” Mela Gibsona

Jeżeli wy kobiety jej nie zablokujecie to kto. Prezydent? Już zapowiedział, że natychmiast taką barbarzyńską ustawę wobec kobiet podpisze. No chyba, że wcześniej zdążycie go wymienić, na kogoś kto w polskiej kobiecie zobaczy człowieka.
Dlatego do was kobiety apeluję, byście same się obroniły.
Bo mężowie, którzy dodawali do przysięgi: „Tak mi dopomóż Bóg” mentalnie żyją jeszcze w czasach apostoła Pawła. Tego, na którego pod Damaszkiem zstąpił Szatan i będąc w nim, wypowiedział te słowa:
„Od tych ludzi trzymaj się z dala. Spośród nich wywodzą się ci, którzy wkradają się do rodzin i podbijają sobie serca lekkomyślnych kobiet, obarczonych grzechami i miotanych różnymi żądzami, które bez końca się uczą, a nigdy do poznania prawdy dojść nie mogą”. 3. 6-7  / 2 Tm.
Czyż nie tak myślą o was ci świętobliwi mężowie w dzisiejszym Sejmie. Czy z powodu, że jesteście lekkomyślne, obarczone grzechami, miotane żądzami, które do końca się uczycie i nigdy do poznania prawdy dojść nie możecie? Przeto oni mężowie zacni i bogobojni muszą was pilnować: nie pozwalać na wolność, czyścić wasze sumienie, zaglądać wam do łóżek i brzuchów. By w końcu sprowadzić do roli niewolnicy – inkubatora.
I nawet im przez myśl nie przejdzie, że ich kościelni mężowie przewodnicy, trzymają ich w ciemnocie sprzed dwóch tysięcy lat, którzy sami już dwa tysiąclecia uczą się i niczego nauczyć się nie mogą.

Jedna myśl na temat “Sejmem z diabelskim duchem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s